- powiedziała Świątek podczas wtorkowego spotkania z mediami, na którym podsumowała mijający sezon.
- dodała.
W 2020 roku Świątek wygrała wielkoszlemowy French Open, czym zwróciła na siebie uwagę całego tenisowego świata. W kolejnym sezonie tak wielkiego sukcesu nie odniosła, ale jednocześnie była jedyną tenisistką, która dotarła do czwartej rundy w każdym z czterech turniejów tej rangi.
Obecnie intensywnie przygotowuje się do kolejnego sezonu, który w styczniu ma się rozpocząć w Australii.
- powiedziała Świątek.
W 2022 roku 20-latka planuje wziąć udział w większej liczbie turniejów, ale jednocześnie ograniczy występy w grze podwójnej.
- zaznaczyła.
Świątek kilkukrotnie w tym sezonie bardzo emocjonalnie reagowała na korcie. Łzami zalała się po niedawnej porażce z Greczynką Marią Sakkari w swoim pierwszym meczu w WTA Finals.
- wyjaśniła.
- dodała.
Choć Świątek nie nastawia się szczególnie na żaden przyszłoroczny turniej, to jest jedna impreza i jedna rywalka, o których myśli nieco więcej.
- zaznaczyła.
Świątek przyznała też, że presja kibiców jej nie paraliżuje.
- przyznała.
Koniec roku w przypadku Świątek to nie tylko początek przygotowań do sezonu, ale jeszcze realizacja wcześniejszego, pozasportowego celu. 10 grudnia czeka ją egzamin na prawo jazdy.
"Myślę, że będę dobrym kierowcą. Pewnie się czuję za kółkiem, a jazda sprawia mi przyjemność. Prawo jazdy było moim celem od dawna. Przez maturę i pandemię realizację musiałam nieco opóźnić" - zakończyła.