Zajęło ci pięć lat, zanim zdołałeś powiedzieć o mnie coś miłego - napisał Djokovic.

Reklama

To prawda, ale wstawiałam się za tobą, gdy miało to znaczenie - przypomniał Kyrgios, jeden z niewielu tenisistów, którzy publicznie poparli "Nole", kiedy odmówił szczepienia przeciwko COVID-19, a na początku roku, po blisko dwóch tygodniach batalii sądowej, nie otrzymał zgody na start w turnieju wielkoszlemowym w Melbourne i został wydalony z Australii.

Zrobiłeś to i doceniam to - odpowiedział Djokovic. Więc jesteśmy teraz przyjaciółmi? - zapytał Australijczyk. Jeśli zaprosisz mnie na drinka lub na kolację, to akceptuję. A jutrzejszy zwycięzca (niedzielnego finału - przyp. red.) zapłaci - zaproponował Serb. Kupione. Chodźmy do klubu nocnego i zaszalejmy - zakończył Kyrgios.

Djokovic powalczy o 21. tytuł wielkoszlemowy

Reklama

Mecz rozpocznie się o godz. 15 czasu polskiego. Djokovic stanie przed szansą wygrania Wimbledonu po raz siódmy w karierze i czwarty z rzędu. Jeśli serbski tenisista pokona Nicka Kyrgiosa, to wywalczy 21. tytuł wielkoszlemowy. Australijczyk w finale imprezy tej rangi jest po raz pierwszy.

35-letni Djokovic Wimbledon wygrał w 2011, 2014, 2015, 2018, 2019 i 2021 roku. W 2020 roku prestiżowa impreza londyńska nie odbyła się z powodu pandemii. Utytułowany Serb może więc pochwalić się obecnie 27 zwycięstwami z rzędu w pojedynkach na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Clubu.

Osiem lat młodszy Kyrgios, znany z krewkiego temperamentu, jest rewelacją tegorocznej edycji. W półfinale miał szczęście, bo z powodu kontuzji mięśnia brzucha do meczu nie przystąpił rozstawiony z numerem drugim Hiszpan Rafael Nadal.