Dziennik Gazeta Prawana logo

Stal jedzie dalej. Apator w fazie medalowej jako tzw. lucky loser

28 sierpnia 2022, 22:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szymon Woźniak (kask czerwony) i Martin Vaculik (niebieski) z Moje Bermudy Stali Gorzów oraz Jack Holder (żółty) i Patryk Dudek (biały) z For Nature Solutions Apator Toruń podczas rewanżowego meczu ćwierćfinałowego żużlowej Ekstraligi
<p>Szymon Woźniak (kask czerwony) i Martin Vaculik (niebieski) z Moje Bermudy Stali Gorzów oraz Jack Holder (żółty) i Patryk Dudek (biały) z For Nature Solutions Apator Toruń podczas rewanżowego meczu ćwierćfinałowego żużlowej Ekstraligi</p>/PAP
Mecz zakończył się wygraną gorzowian 51:39 i triumfem w dwumeczu 95:85, ale nie była to łatwa przeprawa. Apator walczył do końca, a o jego porażce zadecydował słabszy początek zawodów. Torunianie jednak zanotowali w ćwierćfinałach zwycięstwo i dało im to również awans do strefy medalowej.

W Toruniu Stal, jadąc bez trzech podstawowych zawodników, przegrała minimalnie, a po tygodniu na własnym torze w teorii była mocniejsza. Do składu żółto-niebieskich wrócili bowiem Martin Vaculik i junior Oskar Paluch. Brakowało już tylko Andersa Thomsena, dla którego po złamaniu nogi w GP Challenge sezon się zakończył. Stal mogła jednak zastosować za niego zastępstwo zawodnika i to uczyniła.

Gorzowianie rozpoczęli rewanż od wygranej 5:1 za sprawą skutecznej jazdy Martina Vaculika i Szymona Woźniaka. W biegu juniorskim było 3:3, a zaraz potem kolejny komplet dla Stali po pewnej wygranej Bartosza Zmarzlika i Vaculika nad Pawłem Przedpełskim i Robertem Lambertem. Pierwsza serię startów zamknął remis i drugi tego dnia wygrany wyścig przez Oskara Palucha. Na tym etapie rywalizacji o kolejności na mecie decydował przede wszystkim start i wyjście z pierwszego łuku.

Drugą serię otworzył remis i następne indywidualne zwycięstwo Vaculika, którego próbował dogonić Lambert, ale bezskutecznie. Za nim minął metę Patryk Dudek, a stawkę zamknął Szymon Woźniak. W 6. biegu też było 3:3, a najszybszy Zmarzlik. W kolejnej odsłonie Anioły odniosły pierwsze zwycięstwo biegowe - Lambert z Lewandowskim pokonali 4:2 Woźniaka i Hansena. Było 24:18.

W 8. wyścigu upadek, na szczęście bez poważniejszych konsekwencji, zaliczył Paluch, który został wykluczony. W powtórce Zmarzlik zostawił za plecami rywali i kibice ponownie byli świadkami remisu. W kolejnym biegu trener Stali w miejsce Hansena posłał na tor rezerwowego Wiktora Jasińskiego. Ściganie zakończyło się wygraną gości 4:2, a Jasiński był ostatni. Potem było 4:2, ale dla miejscowych i po 10 biegach Stal prowadziła różnicą sześciu punktów.

Ostatnie pięć wyścigów zapowiadało się interesująco, gdyż torunianie czuli się coraz pewniej i zaczęli odnosić indywidualne zwycięstwa. W 11. odsłonie ta sztuka im się nie udała, gdyż poza zasięgiem Holdera i Dudka był Zmarzlik. Bez punktów ściganie zakończył Woźniak. Zaraz potem było 3:3, a zasadniczą część zawodów zamknął wynik 4:2 dla Stali. Przed wyścigami nominowanymi miała ona 43, a Apator 35 punktów i losy wyniku w dwumeczu pozostawały otwarte.

Przy wyniku 3 do 3 w 14. wyścigu stało się jasne, że Stal Gorzów wygrała zarówno niedzielny rewanż, jak i w cały ćwierćfinał. Na koniec spotkania Zmarzlik z Vaculikiem pokonali 5:1 Lamberta i Holdera ustalając wynik na 51:39.

Żądłem Stali okazali się jej liderzy - bezbłędny Zmarzlik i skuteczny Vaculik. Nieco słabiej zaprezentował się Woźniak, ale zrekompensował to dobry początek zawodów w wykonaniu Palucha. Zarówno po nim jak Martinie Vaculiku nie było widać, że był to dla nich pierwszy ligowy mecz po kontuzjach. W ekipie z Torunia liderami byli Lambert i Holder, choć ten mecz rozpoczęli od „zer”. Słabiej wypadku Dudek i Przedpełski.

Podczas zapoznania z torem przed niedzielnym meczem w Gorzowie drużyna Apatora miała na sobie koszulki z napisem „Miedziak, trzymaj się”. Wychowanek toruńskiego klubu, a obecnie zawodnik Polonii Bydgoszcz doznał groźnego urazu podczas piątkowego meczu 1. ligi w Zielonej Górze i przebywa w szpitalu w stanie śpiączki farmakologicznej. Wyrazy wsparcia dla „Miedziaka” zawodnicy Stali i Apatora wyrazili także podczas przedmeczowej prezentacji.

Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski - For Nature Solutions Apator Toruń 51:39
W pierwszym meczu Apator wygrał 46:44. Tym samym dwumecz wygrała Stal i awansowała do półfinału, a Apator pojedzie w fazie medalowej jako tzw. lucky loser
Moje Bermudy Stal Gorzów: Bartosz Zmarzlik 18 (3,3,3,3,3,3), Martin Vaculik 15 (3,2,3,3,2,2), Szymon Woźniak 8 (2,0,2,2,0,2), Oskar Paluch 6 (3,3,w), Wiktor Jasiński 3 (0,1,1,1), Mateusz Bartkowiak 1 (0,0,1), Patrick Hansen 0 (0,0,-,-,-)
For Nature Solutions Apator Toruń: Robert Lambert 13 (0,2,3,2,3,2,1), Jack Holder 11 (0,2,1,3,2,3,0), Paweł Przedpełski 5 (1,2,1,1,0), Patryk Dudek 5 (1,1,2,1,0,-) Krzysztof Lewandowski 3 (1,1,1,0), Denis Zieliński 2 (2,-,0)
Najlepszy czas: Bartosz Zmarzlik – 59,10 s – w 3. biegu
Sędzia: Paweł Słupski (Lublin)
Widzów: 10 100.

Autor: Marcin Rynkiewicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj