Jak mówi Kajetan Maćkowiak, człowiek mający Gwardię Wrocław we krwi (jego ojciec – Kazimierz - był kapitanem złotych Gwardzistów lat 70-tych), pierwszoligowa drużyna ma być swoistym magnesem – także PR-owym.

Reklama

Gwardia, poprzez liczne sukcesy młodzieżowe, udowadnia swój kierunek rozwoju. Tylko w tym sezonie juniorzy młodsi Gwardia Wrocław Academy zakończyli swój udział w mistrzostwach Polski na etapie turnieju półfinałowego. Z kolei juniorzy znaleźli się w finałowym turnieju, w którym uplasowali się na szóstym miejscu.

Ojcowie sukcesu – wspomniany już Maćkowiak, ale i Łukasz Tobys – mają świadomość, że szkolenie w siatkówce ma ogromną wagę. Wedle maksymy „do młodzieży świat należy” starają się stworzyć młodym Gwardzistom jak najlepsze warunki do rozwoju.

Nie tylko na parkiecie

To jedyne miejsce na Dolnym Śląsku i jedno z trzech w Polsce, gdzie można zagrać w siatkówkę plażową pod dachem! – mówi Kajetan Maćkowiak, przedstawiając obiekt K-69. To pokazuje, że Gwardia widzi potencjał także w rozwoju siatkówki plażowej.

Pod tym względem Gwardia jest pionierem w Polsce. Wrocławianie to pierwsza drużyna, która posiada własną sekcję Beach Volleyball.

Materiały prasowe

Wszechstronność kompleksu może budzić respekt. Poza obiektem K-69 klub dysponuje bowiem kortami tenisowymi, siłownią, strefami walki i crossfitu, ale także ringiem bokserskim i stołami do tenisa stołowego.

Nie każdy młody adept zostanie profesjonalnym sportowcem. Ważne jest jednak to, by krzewić ideę uprawiania sportu i aktywności fizycznej.

Gwardia to także turnieje organizowane po to, by popularyzować mającą olbrzymi potencjał w naszym kraju, siatkówkę. Siatkówkę, która ma szansę stać się ważną częścią także we Wrocławiu. Nie ma co ukrywać, że historycznie stolica Dolnego Śląska przede wszystkim kojarzyć się może z koszykówką.

Zdrowotne fundamenty

O zdrowo pracującej machinie niech świadczy fakt posiadania… kliniki Sports Medic. To miejsce, w którym nie tylko skupić się można na tematach sportowych. To przede wszystkim profilaktyka. Filarami, co naturalne, są ortopedia i fizjoterapia. W dzisiejszym sporcie nie wolno jednak zapominać także o kwestiach związanych z wydolnością i wszelkimi chorobami, które mogą uniemożliwić wyczynowe uprawianie sportu. Nic więc dziwnego, że ważnym elementem klinki jest także kardiologia.

Materiały prasowe

Placówka działa na Kozanowie we Wrocławiu, ale już we wrześniu na Swojczycach powstanie drugi ośrodek. Warto dodać, że Gwardia może także liczyć na klinikę ortopedyczną, mieszczącą się w centrum Wrocławia przy ulicy Dąbrowskiej.

To ważne, by pacjent - sportowiec był zaopiekowany kompleksowo.

Reklama

Gwardia jako część grupy

Wyżej wspominana klinika, Gwardia i wszystkie inne części machiny biznesowo-sportowej są częścią Praise Group. To grupa, która w domyśle zajmuje się nie tylko sportem zawodowym. Wyżej wspominana już popularyzacja uprawiania wszelkich aktywności fizycznych ma być filarem funkcjonowania środowiska związanego z Gwardią Wrocław.

Imprezy, które są organizowane przez klub, zyskują coraz więcej sympatii, a co istotne – są profesjonalne pod względem marketingowym. Wystarczy dodać, że w poprzednim sezonie ekwiwalent medialny wyniósł 4 mln, zaś w tym było to już 10 mln.

Warto dodać, że projektem Gwardii interesują się partnerzy ogólnopolscy, ale także ci lokalni. Mowa tutaj o eWinner - czyli partnerze tytularnym pierwszej drużyny, ale także Poczcie Polskiej, czy Chemeko-System oraz Militaria.pl.

- Taki ekosystem ma swój sens - mówi prezes Ewinner Gwardii Wrocław Łukasz Tobys. Seniorski klub siatkarski, który ma być swego rodzaju magnesem marketingowym, szkolenie młodzieży, siatkówka plażowa, obiekty sportowe, czy centrum medyczne. To wszystko na koniec dnia łączy się silnie ze sobą. Chcemy we Wrocławiu budować modę na siatkówkę, sport, zdrowy tryb życia - dodaje.

Czy takich projektów będzie więcej?

Siatkówka w zderzeniu z piłką nożną pod względem biznesowym wciąż jest lata świetlne za „kopaną”. Przykłady takie jak ten Gwardii Wrocław mogą jednak udowodnić, że inwestowanie w sport i jego popularyzację jest tego warte. Parafrazując porzekadło można być rzec „w zdrowym ciele, zdrowy (biznesowo) klub!”

Zbliżający się sezon zdefiniuje Gwardię Wrocław. Dwa lata temu klub opracował trzyletni plan, wedle którego nadchodzące rozgrywki mają być tymi, w których GWR powalczy o bezpośredni awans do PlusLigi.

Materiały prasowe