Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki powrót Roberta Kubicy do Formuły 1! Będzie kierowcą Williamsa, Orlen sponsorem

21 listopada 2018, 12:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Kubica
Robert Kubica/Shutterstock
Robert Kubica wraca do Formuły 1! Od przyszłego sezonu ma występować w barwach Williamsa. Sponsorem zespołu zostanie Polski Koncern Naftowy Orlen, który wyłoży na to aż 10 milionów euro - dowiedziało się RMF FM. Według "La Gazzetta dello Sport" to jeden z największych powrotów w historii sportu.

Jak nieoficjalnie ustalił RMF FM, PKN Orlen ma zostać sponsorem całego teamu F1 Williamsa. I w zamian w tej drużynie ma występować Robert Kubica.

Według tych informacji decyzja została już podjęta przez zarząd Orlenu pod kierownictwem prezesa Daniela Obajtka. Logotypy Orlenu mają widnieć na bolidzie, strojach Roberta Kubicy i całego zespołu oraz w pit stopie.

Robert Kubica wróci w przyszłym roku do Formuły 1 i podpisze wkrótce gotowy już kontrakt z Williamsem - napisała też włoska "La Gazzetta dello Sport". To będzie, jak dodaje, powrót po ośmiu latach od wypadku w rajdzie samochodowym, który przerwał jego karierę.

Historia Roberta Kubicy - podkreśla sportowy dziennik - jest jak z powieści; "jest w niej szczęśliwy los i pech, dramat, pasja, nadzieja, a teraz także szczęśliwe zakończenie". Tak gazeta podsumowuje pewną według niej wiadomość o tym, że w 2019 roku Polak będzie jeździł w Formule 1 w bolidzie Williamsa.

Osiem lat po wypadku w rajdzie w Ligurii Robert "jest gotów zacząć od zera poznawszy głęboki ból kogoś, kto nie może robić tego, co kocha i kto odnalazł drogę powrotu wbrew wszelkiemu sceptycyzmowi" - ocenia gazeta.

Jak zaznacza, brakuje tylko podpisu na kontrakcie, a decyzja ma zostać ogłoszona być może już w czwartek. Zwraca też uwagę na to, że Kubica może podziękować grupie sponsorów, którzy pomogli mu zgromadzić potężną sumę.

"Przygotujmy się zatem na jeden z największych powrotów w historii sportu, który wywoła entuzjazm wielu kibiców, mających w ostatnich latach nadzieję na to, że zobaczą znów za kierownicą jednego z najbardziej utalentowanych i inteligentnych kierowców ostatnich pokoleń" - pisze "La Gazzetta dello Sport".

Kładzie nacisk na to, że po wypadku polski kierowca przeszedł bardzo trudną drogę z psychologicznego punktu widzenia, gdyż - jak wyznał w jednym z wywiadów - z trudem akceptował to, co stało się z jego prawą ręką. Przytacza też jego słowa: "Nauczyłem się tego, że największe ograniczenia są w naszej głowie. Jeśli zdołamy je usunąć, nic nie jest niemożliwe".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP/RMF
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj