Po zajęciu czwartego miejsca w eliminacjach Brytyjczyk nie krył szoku. Tym bardziej, że z gratulacjami zadzwonił do niego nawet książę Bahrajnu. W niedzielę ruszy z drugiej linii startowej, a tak dobrego występu w kwalifikacjach nie zaliczył żaden kierowca McLarena od 2016 roku.

Reklama

Norris ma zaledwie 20 lat i jest najmłodszy w stawce. W sobotę był szybszy od znacznie bardziej doświadczonych kolegów i - jak sam później przyznał - nie spodziewał się tak wysokiego miejsca.

Gdy udzielał na padoku kolejnego wywiadu, podszedł do niego szef McLarena Zak Brown, który wręczył mu telefon, a po drugiej stronie słuchawki był książę Bahrajnu, który jest większościowym właścicielem teamu.

"Na razie to wszystko do mnie nie dociera, bo myślałem, że inne zespoły będą szybsze. Nikt się chyba nie spodziewał, że wskoczymy do najlepszej szóstki. Jestem szczęśliwy, bo to sukces całego teamu. Teraz chciałbym osiągnąć coś więcej" - przyznał Brytyjczyk.

McLaren nie wygrał żadnego wyścigu od 2012 roku.

Rywalizacja w Austrii, gdzie sezon dopiero rusza, odbywa się w ściśle określonych warunkach bezpieczeństwa, a zespoły funkcjonują w swoistych "bańkach" i są odizolowane od siebie w padoku, do tego kierowcy noszą maski, nawet podczas rozmowy z mediami za pośrednictwem łącza wideo.

Po raz pierwszy w historii cyklu wyścig odbędzie się całkowicie bez widzów. Niedzielna rywalizacja zaplanowana jest na godz. 15.10.

Wszystkie osoby obecne na torach F1 będą badane pod kątem koronawirusa przynajmniej co pięć dni.

Sezon Formuły 1 miał się rozpocząć w połowie marca w Australii, ale plany storpedowała pandemia koronawirusa. W Austrii odbędą się dwa pierwsze wyścigi – drugim będzie za tydzień Grand Prix Styrii.

Do tej pory odwołano siedem eliminacji tegorocznych mistrzostw świata, a dziewięć zostało przełożonych. Na pewno nie odbędą się wyścigi o GP Australii, Holandii, Monako, Azerbejdżanu, Francji, Singapuru i Japonii, niepewny jest los GP Bahrajnu, Wietnamu, Chin, Kanady, Rosji, USA, Meksyku, Brazylii i Abu Zabi. W kalendarzu pozostało osiem imprez i jest to minimum potrzebne do uznania sezonu za przeprowadzony.

W tym sezonie kierowcą testowym teamu Alfa Romeo Racing Orlen jest Robert Kubica.