Ledwie 3,1 s to różnica, jaka dzieliła trzykrotnego mistrza Europy od Yohana Rossela (Citroen C3 R5) na mecie ostatniego odcinka specjalnego Rajdu Monzy, finałowej rundy MŚ. Francuz był minimalnie szybszy i zapewnił sobie tytuł.
– powiedział PAP Kajetanowicz.
Tuż po rajdzie wicemistrz świata nie krył pewnego niedosytu, choć drugie miejsce wśród kierowców zespołów prywatnych jest dobrym wynikiem.
- wspomniał.
Tytuł wicemistrza świata to kolejny sukces Kajetanowicza. Wcześniej trzy razy z rzędu był mistrzem Europy, a w 2019 roku zajął drugie miejsce w klasyfikacji WRC2.
– dodał "Kajto".
Na pytanie, czy na ostatnim odcinku specjalnym Rajdu Monzy mógł pojechać szybciej, aby "urwać" jeszcze te 3,1 s, Kajetanowicz po chwili zastanowienia stwierdził krótko: "Nie mogę powiedzieć, że na tym odcinku nie ryzykowałem, że go odpuściłem. Po rajdzie mój inżynier przyznał, że mając taki a nie inny pakiet w samochodzie, nie było możliwe pojechać szybciej".
Na razie nie wiadomo nic konkretnego, jaki będzie dla Kajetanowicza sezon 2022.
powiedział.
Na pytanie, czy sezon 2021 był najtrudniejszy w karierze, wicemistrz świata WRC3 przyznał, że był jednym z najbardziej wymagających i emocjonujących.
- wskazał.
W 2021 roku Kajetanowicz przez cały sezon był wierny jednej marce – Skodzie Fabii.
- tłumaczył.
Poproszony o wskazanie, która runda mistrzostw świata była w tym roku najtrudniejsza, Kajetanowicz zauważył, że... każda.
- zaznaczył.
Mistrzem globu WRC po raz ósmy został Francuz Sebastien Ogier (Toyota Yaris WRC). Zdaniem Kajetanowicza to żadne zaskoczenie.
- ocenił.
Tak dobre tegoroczne wyniki to – jak zawsze podkreśla zawodnik – zasługa jego teamu.
– nadmienił.
Przypomniał, że od 13 lat współpracuje z Grupą LOTOS i wyraził przekonanie, że obie strony są z niej zadowolone.
– dodał.
Od styczniowego Monte Carlo w rajdach samochodowych zacznie się nowa era napędu hybrydowego. Co o tym sądzi Kajetanowicz?
- zauważył.
Poproszony o ocenę niebezpieczeństwa w rajdach polski kierowca zwrócił uwagę, że tak groźnie w rzeczywistości wcale nie jest.
– podkreślił.
Jak dodał, na razie nie myśli o zakończeniu kariery, nie planuje też tego, co będzie robił na sportowej emeryturze.
- nadmienił.
Przyznał także, że jako czynny sportowiec niestety nie ma tyle czasu dla rodziny, ile sam chciałby jej poświęcać.
– podsumował najlepszy obecnie polski kierowca rajdowy.