W samolocie, którym Turczynki przyleciały do stolicy Japonii, podróżował też pasażer z wykrytą po przylocie infekcją COVID-19.

Reklama

Jest nam przykro z powodu tych nieszczęśliwych okoliczności, których doświadczyła nasza droga kapitan Eda Erdem Dundar. Ale to nas nie zdemoralizuje, zamierzamy reprezentować nasz kraj w najlepszy możliwy sposób - zapewnił prezes Tureckiej Federacji Siatkarskiej Akif Ustundag.

Nie jest wykluczone, że zawodniczki będą mogły zakończyć kwarantannę przed pierwszym meczem turnieju olimpijskiego z Chinami, zaplanowanym na niedzielę. Wszystko zależeć będzie od wyników kolejnych testów na koronawirusa.