Trudeau poinformował, że jego rząd prowadził na ten temat konsultacje z partnerami od kilku miesięcy.

Reklama

Associated Press przypomina, że bojkot dyplomatyczny Olimpiady nie oznacza, iż nie wezmą w niej udziału sportowcy, zostanie ona jednak zignorowana przez przedstawicieli władz USA, Kanady, Wielkiej Brytanii i Australii.

"Ludobójstwo i zbrodnie przeciw ludzkości" powodem bojkotu

Jako pierwsze decyzję o bojkocie zimowych igrzysk podjęły w poniedziałek USA. Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki poinformowała wtedy, że stanowisko Waszyngtonu wiąże się z mającymi miejsce w Sinciangu ludobójstwem i zbrodniami przeciw ludzkości. Wyjaśniła też, że Pekin został uprzednio poinformowany o decyzji Waszyngtonu.

W środę bojkot Olimpiady zapowiedzieli premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson i szef australijskiego rządu Scott Morrison.

Pekin ogłosił, że odpowie na bojkot Igrzysk Olimpijskich retorsjami.

Decyzja o bojkocie dyplomatycznym ma związek z systematycznym prześladowaniem Ujgurów i innych muzułmańskich mniejszości etnicznych w regionie Sinciang w zachodnich Chinach, w tym m.in. z masowym zamykaniem ludności w obozach "reedukacyjnych" i polityką mającą zmniejszyć dzietność ujgurskich kobiet.