Dziennik Gazeta Prawana logo

Bobby Portis poprowadził Bucks do zwycięstwa nad Nets

10 marca 2023, 10:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bobby Portis
Bobby Portis/Newspix
Koszykarze Milwaukee Bucks najlepszej drużyny ligi NBA pokonali u siebie Brooklyn Nets 118:113. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Bobby Portis zdobywca 28 punktów i 13 zbiórek.

Skutecznie go wspierał Brook Lopez, który dodał 24 pkt, 10 zb. i popisał się aż dziewięcioma blokami, co jest rekordem sezonu.

To był wyrównany mecz, a on zaliczył zagrania, które zrobiły różnicę – skwitował trener Bucks, Mike Budenholzer.

"Kozły" wygrały trzeci raz z rzędu i 19. z ostatnich 20 meczów. Mistrzowie NBA sprzed dwóch lat legitymują się bilansem spotkań 48-18. Gospodarze po raz drugi z rzędu nie mogli skorzystać z dwukrotnego MVP sezonu, Giannisa Antetokounmpo. Grek nie zagrał z powodu bólu prawej ręki, a ostatnio zainwestował - wraz z braćmi - w klub piłkarski ligi MLS Nashville SC.

Wśród Nets najskuteczniej punktowali Patty Mills (23) i Cam Thomas (21). W zespole Brooklynu pięciu zawodników jest kontuzjowanych.

Indiana Pacers potrzebowali dogrywki, aby pokonać we własnej hali drugi najgorszy zespół rozgrywek Houston Rockets 134:125. Tyrese Haliburton zdobył w dodatkowych czasie gry 12 ze swoich 29 punktów. Do dorobku dodał 19 asyst co jest jego rekordem kariery.

Haliburton w dogrywce wziął na siebie ciężar odpowiedzialności za drużynę. Było to o tyle ważne, gdy z powodu fauli nie mógł już grać Myles Turner, który mecz zakończył z 21 punktami i siedmioma blokami.

Tyrese przejął grę w dogrywce. Uwielbia te chwile, bardzo podobnie jak kiedyś reagował Reggie Miller (przez całą karierę zawodnik Pacers, trafił do Galerii Sławy - PAP) - ocenił trener Indiany Rick Carlisle.

Po tej porażce "Rakiety" mają bilans meczów 15-51. Gorzej się wiedzie jedynie Detroit Pistons (15-52). "Tłoki" ulegając u siebie Charlotte Hornets 103:113 przegrały 10. kolejne spotkanie.

Na wyróżnienie zasługuje wyczyn syna słynnego reprezentanta Litwy, Arvydasa Sabonisa - Domantasa. Koszykarz Sacramento Kings zanotował 24 punkty, 13 zbiórek i 10 asyst. W końcowym efekcie złożyło się to na jego dziewiąty triple-double w karierze. "Królowie" pokonali New York Knicks 122:117 i wygrali po raz siódmy w ostatnich ośmiu występach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzyni French Open odpadła z Wimbledonu. Krejcikova odesłała Andriejewą do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj