24-latka sześciokrotna medalistka olimpijska, która miała ostatnio kłopoty zdrowotne, co zmusiło ją do zakończenia kariery, napisała pod zdjęciem w sukni ślubnej i z pięknym bukietem róż: "Mr. and Mrs. Johnson".

Reklama

Franklin jako nastolatka była jedną z największych gwiazd igrzysk w Londynie. Wróciła z nich z pięcioma medalami - czterema złotymi i brązowym (dwa złote krążki wywalczyła indywidualnie, a resztę w sztafetach).

W Rio de Janeiro poszło jej znacznie gorzej - tylko raz stanęła na podium. Zdobyła co prawda tytuł mistrzowski razem z koleżankami ze sztafety 4×200 m st. dowolnym (wystąpiła w kwalifikacjach), ale indywidualnie - na 200 m st. grzbietowym i dowolnym - nie zdołała awansować do finału. Powodem gorszej dyspozycji były przewlekłe bóle w stawach barkowych, które zaczęły dokuczać urodzonej w Pasadenie Amerykance na początku 2016 roku. Kilkanaście miesięcy później poddała się operacji, ale zabieg nie przyniósł zasadniczej poprawy.

Franklin ma w dorobku 11 złotych medali mistrzostw świata - cztery indywidualnie, a pozostałe w sztafecie. Gdy ogłaszała koniec kariery stwierdziła, że zaczyna wprowadzać w życie swoje największe marzenie i chce zostać mamą.