Dziennik Gazeta Prawana logo

Były reprezentant Polski mówi do syna po polsku, żona po chorwacku, a on odpowiada po niemiecku

30 kwietnia 2024, 08:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sebastian Boenisch
Sebastian Boenisch obecnie lepiej mówi po polsku, niż w czasie, gdy grał w reprezentacji naszego kraju/East News
Sebastian Boenisch piłkarską karierę zakończył w 2020 roku. Były reprezentant Polski po przejściu na sportową emeryturę został menedżerem. Na co dzień mieszka z rodziną w Wiedniu, ale regularnie odwiedza nasz kraj. 

Boenisch ożenił się z Miss Austrii

Od lat żoną Sebastiana Boenischa jest Tatjana Batinić, która w 2006 r. zdobyła tytuł Miss Austrii. Zakochani pobrali się w 2013 r. Wychowują dzieci i jak mówi były piłkarz, w ich domu bywa zabawnie, jeśli chodzi o język porozumiewania się - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

W domu najczęściej rozmawiamy po niemiecku, choć czasem żona mówi trochę do nich po chorwacku. Śmieszne jest to, że w przypadku najmłodszego syna czasem ja powiem coś po polsku lub żona po chorwacku, a on odpowiada po niemiecku - opowiadał "Faktowi" były piłkarz.

Boenisch coraz lepiej radzi sobie z językiem polskim

Boenisch urodzi się w Gliwicach, ale wychował w Niemczech. Ten kraj reprezentował jeszcze jako młodzieżowiec. Dopiero później zdecydował się grać w biało-czerwonych barwach. W trakcie reprezentacyjnej kariery wielu wytykało mu słabą znajomość języka polskiego. 

37-latek przyznaje, że obecnie pod tym względem nastąpiła poprawa. Gdy jako piłkarski agent rozpoczynał działania na polskim rynku, miał trudności z porozumiewaniem się w tym języku. Teraz jednak gdy popełni jakiś błąd, nie zraża się tym. 

Nie miałem gdzie ćwiczyć polskiego języka, bo nie używa go nikt z moich najbliższych. Teraz po prostu przyjeżdżam do Polski i nagle mówię w tym języku. Nie przerażam się już pojedynczymi błędami. Lepiej próbować, niż w ogóle tego nie robić - mówił "Przeglądowi Sportowemu" Boenisch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSinner obronił tytuł na Wimbledonie. To jego piąte trofeum Wielkiego Szlema »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj