Boenisch ożenił się z Miss Austrii
Od lat żoną Sebastiana Boenischa jest Tatjana Batinić, która w 2006 r. zdobyła tytuł Miss Austrii. Zakochani pobrali się w 2013 r. Wychowują dzieci i jak mówi były piłkarz, w ich domu bywa zabawnie, jeśli chodzi o język porozumiewania się - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
W domu najczęściej rozmawiamy po niemiecku, choć czasem żona mówi trochę do nich po chorwacku. Śmieszne jest to, że w przypadku najmłodszego syna czasem ja powiem coś po polsku lub żona po chorwacku, a on odpowiada po niemiecku - opowiadał "Faktowi" były piłkarz.
Boenisch coraz lepiej radzi sobie z językiem polskim
Boenisch urodzi się w Gliwicach, ale wychował w Niemczech. Ten kraj reprezentował jeszcze jako młodzieżowiec. Dopiero później zdecydował się grać w biało-czerwonych barwach. W trakcie reprezentacyjnej kariery wielu wytykało mu słabą znajomość języka polskiego.
37-latek przyznaje, że obecnie pod tym względem nastąpiła poprawa. Gdy jako piłkarski agent rozpoczynał działania na polskim rynku, miał trudności z porozumiewaniem się w tym języku. Teraz jednak gdy popełni jakiś błąd, nie zraża się tym.
Nie miałem gdzie ćwiczyć polskiego języka, bo nie używa go nikt z moich najbliższych. Teraz po prostu przyjeżdżam do Polski i nagle mówię w tym języku. Nie przerażam się już pojedynczymi błędami. Lepiej próbować, niż w ogóle tego nie robić - mówił "Przeglądowi Sportowemu" Boenisch.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
