Dziennik Gazeta Prawana logo

Bayern miał wielkie szczęście. Zespół Lewandowskiego cudem nie przegrał w Norymberdze

28 kwietnia 2019, 21:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lukas Muehl i Robert Lewandowski
Lukas Muehl i Robert Lewandowski/PAP/EPA
Prowadzący w tabeli piłkarze Bayernu Monachium nie wykorzystali szansy, by oderwać się od drugiej Borussii Dortmund remisując w 31. kolejce na wyjeździe z FC Nuernberg 1:1. Gospodarze, którzy walczą o utrzymanie w Bundeslidze, tuż przed końcem nie wykorzystali rzutu karnego.

Przedostatnia w tabeli ekipa z Norymbergi, której sytuacja stała się jeszcze trudniejsza po sobotnich zwycięstwach VfB Stuttgart i Schalke 04 Gelsenkirchen, nie zamierzała ułatwiać zadania faworytowi.

Po bezbramkowej pierwszej połowie, krótko po wznowieniu gry Brazylijczyk Matheus Pereira zaskoczył Svena Ulreicha płaskim strzałem z 16 metrów i uradował 50 tysięcy kibiców, którzy wypełnili szczelnie stadion. Wcześniej bramkarz Bayernu, zastępujący kontuzjowanego Manuela Neuera, odbił piłkę przed siebie po uderzeniu innego z zawodników gospodarzy.

Wyrównał w 74. minucie Serge Gnabry, a w ostatniej minucie sędzia podyktował "jedenastkę" dla miejscowych. Piłka po strzale Tima Leibolda odbiła się jednak od słupka i wyszła w pole, co pozwoliło uniknąć Bayernowi pierwszej od 2 lutego ligowej porażki.

"Można się zdenerwować. Ten pojedynek był jak +piłka meczowa+ w walce o tytuł. Mieliśmy swoje sytuacje, ale po końcowym gwizdku musimy być szczęśliwi z remisu" - powiedział trener Bayernu Niko Kovac.

Bramkarz gospodarzy Christian Mathenia wspomniał, że zagrali w niedzielę bardzo odważnie, a nagroda była blisko. "Z jednej strony remis z Bayernem, z drugiej - to tylko jeden punkt, a byliśmy blisko pełnej puli. Tracimy do Stuttgartu pięć punktów, ale do ostatniej kolejki się nie poddamy" - zaznaczył.

Napastnik Bayernu Robert Lewandowski, który z dorobkiem 21 trafień wciąż prowadzi w klasyfikacji strzelców, grał 90 minut, ale w trzecim kolejnym ligowym spotkaniu nie uzyskał gola.

Po tym meczu, a trzy kolejki przed zakończeniem sezonu, Bawarczycy mają dwa punkty przewagi nad ekipą z Dortmundu.

Borussia, w dalszym ciągu bez kontuzjowanego Łukasza Piszczka w składzie, przegrała w sobotę przed własną publicznością w derbach Zagłębia Ruhry z Schalke 04 Gelsenkirchen 2:4.

Dortmundczycy objęli prowadzenie w 14. minucie po golu głową Mario Goetzego, ale później do głosu doszli goście. W 18. wyrównał Włoch Daniel Caligiuri z rzutu karnego, a w pierwszej połowie na listę strzelców wpisał się jeszcze Senegalczyk Salif Sane (28.).

Po przerwie sytuacja gospodarzy jeszcze bardziej się pogorszyła. W 60. minucie za brutalny faul czerwoną kartką ukarany został kapitan Marco Reus, a chwilę później z rzutu wolnego po tym przewinieniu do siatki ponownie trafił Caligiuri.

Nie minęły trzy minuty, a z boiska musiał zejść kolejny piłkarz BVB. Tym razem sędzia usunął z placu gry Mariusa Wolfa za wślizg od tyłu w nogi rywala. Grająca w dziewiątkę Borussia zdołała zmniejszyć stratę - w 85. minucie bramkę zdobył Belg Axel Witsel - ale goście szybko pozbawili wicelidera nadziei na wywalczenie punktów. Wynik ustalił Szwajcar Breel Embolo (86.).

"Bez walki na pewno się nie poddamy, choćby przez szacunek dla własnych kibiców. Dopóki będziemy matematyczną choćby szansę, postaramy się ją wykorzystać" - podkreślił szef klubu Hans-Joachim Watzke.

W ten sposób odniósł się też na łamach "Kickera" do słów szwajcarskiego trenera Borussii Luciena Favre, który po sobotniej porażce ocenił, że "przegraliśmy właśnie tytuł".

"Bayern jest na pole position, ale zapewniam, że my nie mamy zamiaru ułatwiać mu zadania" - dodał dyrektor sportowy BVB Michael Zorc.

Coraz bliżej prowadzącej dwójki jest natomiast ekipa RB Lipsk. W sobotę pokonała u siebie Freiburg 2:1, odnosząc szóste ligowe zwycięstwo z rzędu, i powiększyła dorobek do 64 "oczek". Do Borussii traci pięć punktów, a do Bayernu - siedem.

Czwarte miejsce, premiowane grą w Lidze Mistrzów, zajmuje obecnie Eintracht Frankfurt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj