"Chelsea to wielki klub, grający w fantastycznej lidze. To dla mnie bardzo atrakcyjny projekt na obecnym etapie kariery" - oświadczył Mudryk.
"Jestem podekscytowany spotkaniem z moimi nowymi kolegami z zespołu. Nie mogę się doczekać pracy i nauki pod okiem trenera Grahama Pottera i jego sztabu" - dodał Ukrainiec.
Mudryk dwa razy z rzędu był wybierany piłkarzem roku Szachtara. 22-latek zwrócił na siebie uwagę wielkich klubów, notując jesienią dobre występy w Lidze Mistrzów. W sześciu meczach fazy grupowej strzelił trzy gole i zanotował dwie asysty.
"To niezwykle ekscytujący talent, który naszym zdaniem będzie wspaniałym dodatkiem do naszego składu zarówno teraz, jak i w nadchodzących latach. Doda głębi naszemu atakowi. Zostanie bardzo ciepło powitany w Londynie" – napisał w oświadczeniu prezes Chelsea Todd Boehly.
Reprezentant Ukrainy jest piątym zawodnikiem sprowadzonym przez Chelsea w zimowym oknie transferowym. Wcześniej londyński klub pozyskał obrońcę Benoita Badiashile'a, napastnika Davida Fofanę i pomocnika Andrey'a Santosa. Natomiast napastnik Joao Felix dołączył do londyńskiego klubu na zasadzie wypożyczenia z Atletico Madryt.
Mudryk jest drugim ukraińskim piłkarzem w historii, który zagra w Chelsea. Klub ze Stamford Bridge w 2006 roku kupił napastnika Andrija Szewczenkę z AC Milan.
Nowy nabytek Chelsea w niedzielę oglądał na stadionie Stamford Bridge ligowy mecz z Crystal Palace. Niewykluczone, że zadebiutuje 21 stycznia w starciu z Liverpoolem na Anfield. Szanse na grę młodego Ukraińca są tym większe, że kontuzjowani są Christian Pulisic i Raheem Sterling.
Innym londyńskim klubem, który prowadził rozmowy z Mudrykiem był Arsenal. "Kanonierzy" szukają zastępcy kontuzjowanego Gabriela Jesusa. Brazylijski napastnik przeszedł operację kolana i przez kilka miesięcy będzie niezdolny do gry. Jednak oferta liderów Premier League została przebita przez ich lokalnych rywali.
Chelsea od dłuższego czasu zajmuje miejsce w środku tabeli Premier League. Traci kilkanaście punktów do prowadzącego Arsenalu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.