Dziennik Gazeta Prawana logo

Barcelona gra z Atletico Madryt, a Wojciech Szczęsny robi coś takiego... [WIDEO]

26 lutego 2025, 10:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojciech Szczęsny w meczu z Atletico Madryt puścił cztery gole, ale zebrał dobre oceny
Wojciech Szczęsny w meczu z Atletico Madryt puścił cztery gole, ale zebrał dobre oceny/PAP/EPA
Wojciech Szczęsny w meczu z Atletico Madryt aż cztery razy wyciągał piłkę z własnej siatki. To jednak nie wpłynęło na jego ocenę. Hiszpańskie media chwalą bramkarza Barcelony i podkreślają, że gdyby nie jego interwencje, to pierwsze półfinałowe spotkanie w rozgrywkach o Puchar Króla zakończyłoby się zwycięstwem gości.

Szalony mecz w Barcelonie

Wtorkowy pojedynek w stolicy Katalonii na długo zapisze się w pamięci kibiców. Mnóstwo emocji, wiele zwrotów akcji i aż osiem goli. Widowisko jakie stworzyli piłkarze Barcelony i Atletico było najlepszą reklamą futbolu.

Zaczęło się od trzęsienia ziemi. Goście już po sześciu minutach prowadzili 2:0. Zimny prysznic podziałał na Katalończyków pobudzająco, bo jeszcze przed przerwą strzelili oni trzy gole. Gdy w 74. minucie Robert Lewandowski sześć minut po wejściu na boisko z ławki rezerwowych podwyższył na 4:2 wydawało się, że jest "pozamiatane".

Szczęsny kilka razy ratował Barcelonę

Nic bardziej mylnego. Podopieczni Diego Simeone grali do końca. W końcówce meczu jeszcze dwukrotnie pokonali Szczęsnego. Tym samym doprowadzili do remisu 4:4. Były bramkarz naszej reprezentacji nie popełnił błędu przy żadnym z puszczonych goli. Po meczu Polak zebrał dobre opinie w hiszpańskich mediach. Tamtejsza prasa zwróciła uwagę, że gdyby nie Szczęsny, to mecz mógł zakończyć się nawet porażką Barcelony.

Szczęsny nie boi się ryzyka

Szczęsny w pojedynku z Atletico kilka razy wykazał się najwyższym kunsztem bramkarskim, ratując swoją drużynę przed jeszcze większą liczbą straconych bramek. Hiszpańscy dziennikarze zwrócili też uwagę na fakt, że 35-latek coraz pewniej i na większym luzie czuje się w bramce Barcelony. Dowodem tego jest sytuacja z drugiej połowy meczu, kiedy Szczęsny pozwolił sobie na drybling w polu karnym. Polak naciskany przez Juliana Alvareza nie wybijał piłki na oślep tylko sprytnym zwodem zmylił Argentyńczyka.

Barcelona ze Szczęsnym w bramce nie przegrywa

Hiszpańscy dziennikarz podkreślają również, że Szczęsny nadal jest szczęśliwym talizmanem Barcelony. Od kiedy nasz rodak wszedł do bramki ekipy ze stolicy Katalonii, to zespół prowadzony przez Hansiego Flicka jeszcze nie przegrał meczu.

Liderująca w tabeli LaLiga Barcelona w najbliższy weekend zmierzy się w lidze z Realem Sociedad. Natomiast za tydzień drużyna Szczęsnego i Lewandowskiego rozpocznie zmagania w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Rywalem Katalończyków będzie Benfica Lizbona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj