- przekazał.
Zaprzeczył, że w jego kontrakcie jest zapis, że decyzja o przedłużeniu umowy musi zapaść w ciągu siedmiu dni po mundialu.
dodał.
Przypomniał, że wykonał wszystkie zadania, jakie przed nim postawiono, czyli najpierw awans do mundialu, a później wyjście z grupy w Katarze.
- ocenił.
Zaprzeczył też jakoby nie wykonał polecenia Kuleszy, by żony czy najbliżsi piłkarzy nie mieszkali w tym samym hotelu, co kadrowicze.
- tłumaczył.
Bronił też obranej taktyki na poszczególne spotkania na mundialu.
- wspomniał.
Podkreślił, że pierwszy mecz - w tym przypadku z Meksykiem - determinuje cały turniej. - poinformował i powiedział, że gdyby Robert Lewandowski wykorzystał rzut karny, to mogłoby się skończyć 2:0, jak w marcowym barażu ze Szwecją, bo to były podobne spotkania.
W powszechnej opinii gra biało-czerwonych najlepiej wyglądała w przegranym meczu z Francją, po którym odpadli z turnieju.
- podkreślił.
Michniewicz przyznał, że wsiadając w poniedziałek do samolotu w Katarze czuł ulgę, że spełniły się "może nie jakieś górnolotne", ale marzenia o wyjściu z grupy.
- mówił.
Jak zapewnił, nie ma też żadnego konfliktu między nim czy liderami drużyny, jak Robert Lewandowski czy Piotr Zieliński.
- dodał.
Trener odniósł się również do tematu premii, jakie drużyna rzekomo miała obiecane od premiera Mateusza Morawieckiego za wyjście z grupy, oraz do rozbieżności, jakie rzekomo powstały w drużynie w kwestii ich podziału.
Zaczął od opisu przebiegu spotkania z szefem rządu. - relacjonował.
Jego zdaniem najważniejsze słowa, jakie premier wypowiedział padły tuż przed pamiątkową fotografią.
- kontynuował.
- zaznaczył i dodał, że ani on, ani jego najbliższy współpracownik Kamil Potrykus nie chcieli w tej nagrodzie partycypować.
Po dyskusji, jaka przewinęła się na ten temat w mediach, premier Morawiecki we wtorek oświadczył, że nie będzie rządowych środków na premie dla piłkarzy, a nagradzanie za wyniki na najbardziej prestiżowych turniejach jest ważnym elementem całości systemu i zarazem rolą PZPN oraz głównych sponsorów. Wcześniej rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że premier rozmawiał z prezesem PZPN oraz trenerem reprezentacji o funduszu na szkolenia czy rozwój infrastruktury; warunkiem był awans z grupy na MŚ.
- podsumował Michniewicz.
Polscy piłkarze udział w MŚ w Katarze zakończyli w niedzielę po porażce 1:3 z Francją w 1/8 finału. Wcześniej wyszli z grupy, co udało się biało-czerwonym po raz pierwszy od 1986 roku.