– podkreślił Bortniczuk, który wziął w środę we Władysławowie udział w uroczystości podpisania porozumienia poszerzenia bazy treningowej dla żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej pomiędzy jej dowództwem a Centralnym Ośrodkiem Sportu.
Szef resortu zapewnił, że nie słyszał od premiera o żadnej premii obiecanej polskim piłkarzom za wyjście z grupy na mistrzostwach świata, o czym informowała Wirtualna Polska.
– stwierdził.
Minister Bortniczuk odniósł się również do sytuacji w Polskim Związku Tenisowym. W środowej publikacji Onet.pl dziennikarze portalu utrzymują, że pełniący swoje funkcje społecznie członkowie zarządu federacji mieli wypłacać sobie, niezgodnie z prawem, premie.
– zauważył.
Te przepisy określają kompetencje ministra sportu w stosunku do władz polskich związków sportowych w przypadku naruszenia przez nich prawa, postanowienia statutu lub postanowienia regulaminów tego związku. Najdalej idące uprawnienie dopuszcza nawet możliwość rozwiązania związku przez ministra.
Za tym najbardziej radykalnym rozwiązaniem optuje posłanka Lewicy Katarzyna Kotula.
– wyjaśnił.
Bortniczuk zaznaczył, że jego decyzja o kontroli w PZT nie ma związku z publikacją Onetu.
– skomentował.
Rozpoczęło się natomiast procedowanie nad ustawą, która ma rozszerzyć kompetencje ministra sportu i zwiększyć jego wpływ na związki sportowe.
– podsumował.
Autor: Marcin Domański