Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NHL: Kibice siedem lat czekali na takiego gola [WIDEO]

10 stycznia 2020, 10:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hokej na lodzie
<p>Hokej na lodzie</p>/YouTube
Fin Pekka Rinne z Nashville Predators został 12. bramkarzem w historii ligi NHL, a pierwszym od 2013 roku, który strzelił gola. W czwartkowym spotkaniu wyjazdowym z Chicago Blackhawks trafił do pustej siatki w 60. minucie, ustalając wynik na 5:2. 

Po pierwszej tercji zespół Predators prowadził 3:0, ale gospodarze nie rezygnowali i w 46. minucie przegrywali już tylko 2:3. W ostatniej minucie rywalizacji Blackhawks wycofali bramkarza Coreya Crawforda, lecz nie zdołali wyrównać, a stracili dwa kolejne gole. Na listę strzelców wpisał się m.in. Rinne - na 21,4 s przed końcową syreną.

Przed nim gole na lodowiskach NHL zdobywało 11 bramkarzy, a jedynym z dwoma trafieniami jest Ron Hextall (Philadelphia) - w 1987 i 1989 roku.

Kibice aż siedem lat czekali na zdobycie bramki przez golkipera w NHL. W październiku 2013 roku tej sztuki dokonał Mike Smith (Phoenix).

Hokeiści Tampa Bay Lightning wygrali z Arizona Coyotes 4:0 i było to ich dziewiąte z rzędu zwycięstwo. Od sześciu meczów niepokonani są z kolei Dallas Stars.

Na Florydzie największy wkład w sukces gospodarzy mieli Rosjanie - Nikita Kuczerow zdobył dwa gole, a bramkarz Andriej Wasilewski obronił wszystkie 25 strzałów rywali.

Graczom Lightning brakuje jednego zwycięstwa, by wyrównać klubowy rekord kolejnych wygranych, który ustanowili w lutym 2019. Ten zespół dominował w sezonie zasadniczym przed rokiem, poprawił kilka historycznych osiągnięć, by później odpaść już w pierwszej rundzie play off.

Ekipa z Tampy ma obecnie 56 pkt i w Atlantic Division ustępuje jedynie Boston Bruins - 63. "Niedźwiadki" w czwartek pokonały Winnipeg Jets 5:4, a trzy gole dla gospodarzy uzyskał Czech David Pastrnak, który z 35 golami jest obecnie najlepszym strzelcem sezonu. Goście prowadzili w tym spotkaniu trzykrotnie, ale za każdym razem miejscowi potrafili skutecznie odpowiedzieć.

Bruins na Wschodzie ustępują o dwa punkty Washington Capitals. Na Zachodzie prym wiodą broniący Pucharu Stanlaya St. Louis Blues - 63 pkt oraz Dallas Stars - 56.

"Bluesmani" pokonali tym razem Buffalo Sabres 5:1, a dwoma bramkami i asystą popisał się Alexander Steen. Z kolei Stars na wyjeździe ograli najsłabszą drużynę tej konferencji - Anaheim Ducks 3:0.

Zespół z Dallas w każdej z tercji zdobył po jednym golu, dwukrotnie wykorzystując okres gry w liczebnej przewadze. Bramkarz Ben Bishop obronił 27 strzałów graczy z Anaheim i po raz 33. w karierze opuszczał lodowisko niepokonany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj