Dziennik Gazeta Prawana logo

Stoch wylądował z impetem. Wyrwało cały system wiązań w narcie [WIDEO]

5 listopada 2022, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kamil Stoch
<p>Kamil Stoch</p>/PAP
"To była moja wina" - tak Kamil Stoch skomentował niecodzienną sytuację, która miała miejsce przy lądowaniu skoku w pierwszej serii konkursowej sobotnich zawodów Pucharu Świata w Wiśle-Malince. Uszkodził wtedy wiązanie w jednej z nart. Ostatecznie zajął 10. miejsce.

Zawody inaugurujące cyklw skokach narciarskich wygrał Dawid Kubacki. Piąty był Piotr Żyła.

- powiedział Stoch.

Wówczas uzyskał 127,5 metrów, zaś w drugiej serii 116,0 m.

– wskazał i przypomniał, że nie ma wpływu na warunki atmosferyczne, a w trakcie jego lotu nie były zbyt dobre.

Bardzo go cieszy, iż znalazł się w gronie 10 najlepszych zawodników sobotnich zawodów w Wiśle-Malince, gdzie wcześniej dwukrotnie wygrał. Podkreślił, że to oznacza iż sezon rozpoczyna "z wysokiego pułapu".

- dodał jednak.

Zawody odbywały się w trudnych warunkach atmosferycznych. Padał deszcz, było wietrznie. Jednak Stefan Hula, który zajął 27. miejsce, uważa, że zawodnikom bardzo to nie przeszkadzało.

- skomentował Hula.

Dodał, że mimo deszczu kibice stworzyli na trybunach świetną atmosferę.- podsumował.

autor: Rafał Czerkawski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj