Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek: Byłam smutna, że nie potrafiłam uporać się ze stresem

12 listopada 2021, 10:59
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/Newspix
Iga Świątek przyznała, że emocje wzięły u niej górę podczas pierwszego meczu grupowego w turnieju WTA Finals w Guadalajarze i wyjaśniła, czemu pod koniec się rozpłakała. "Byłam smutna, że nie potrafiłam uporać się ze stresem" - zaznaczyła po porażce polska tenisistka.

Rozstawiona z "siódemką" Świątek w meczu debiutujących w mastersie zawodniczek przegrała z Greczynką Marią Sakkari (4.) 2:6, 4:6. W trakcie całego spotkania widać było nerwy po stronie zawodniczki z Raszyna, ale przed piłką meczową już całkiem poddała się emocjom. Rywalka czekała z wprowadzeniem piłki do gry, bo podopieczna Piotra Sierzputowskiego stała przez chwilę tyłem do kortu. Potem odwróciła się, ocierając łzy, ale też wciąż płynęły po jej policzkach. Po chwili posłała piłkę przy returnie w środek siatki i spotkanie zostało zakończone.

Triumfatorka ubiegłorocznej edycji wielkoszlemowego French Open schodziła z kortu z ręcznikiem zarzuconym na głowę. Nie odbyła się też tradycyjna pomeczowa konferencja prasowa z jej udziałem. Ze Świątek porozmawiał tylko przedstawiciel organizacji WTA i te wypowiedzi udostępniono mediom kilka godzin po zakończeniu pojedynku.

 - wyjaśniła 20-letnia zawodniczka.

WTA Finals nie jest zwykłą imprezą

Przyznała, że udział w mastersie, gdzie rywalizuje tylko osiem najlepszych tenisistek sezonu, znacząco różni się od startu w zwykłej imprezie.

 - zaznaczyła Świątek.

To właśnie różnica we własnej postawie w porównaniu z tą, którą prezentowała na treningach skupiła na sobie myśli Polki. Wróciły też do niej wspomnienia z dwóch poprzednich konfrontacji z Greczynką, które w tym roku przegrała.

 - analizowała.

Sakkari jest bardzo wymagająca

Jak dodała dziewiąta rakieta świata, szósta w tym zestawieniu Greczynka jest zawodniczką bardzo wymagającą.

 - przyznała.

Świątek, która ma przed sobą jeszcze dwa kolejne spotkania grupowe, nie kryje, że trudno jej będzie zapomnieć o tym czwartkowym.

 - zaznaczyła.

Z Sabalenką będzie bardzo trudno

W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego w drugim swoim pojedynku w Grupie Chichen Itza zmierzy się z wiceliderką światowego rankingu Aryną Sabalenką. Białorusinka, która w Meksyku jest rozstawiona z "jedynką", także zaczęła w czwartek udział w WTA Masters od porażki. Tenisistki te jeszcze nigdy nie zmierzyły się ze sobą.

 - zakończyła Świątek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj