Dziennik Gazeta Prawana logo

WTA Finals. Pewna wygrana Badosy w meczu grupowych rywalek Świątek

12 listopada 2021, 09:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Paula Badosa
<p>Paula Badosa</p>/PAP/EPA
Rozstawiona z "siódemką" Hiszpanka Paula Badosa efektownie pokonała Białorusinkę Arynę Sabalenkę (1.) 6:4, 6:0 w ich pierwszym meczu turnieju WTA Finals w Guadalajarze. Obie tenisistki są grupowymi rywalkami Igi Świątek (5.), która w czwartek zanotowała porażkę.

Zarówno Sabalenka, jak Badosa zadebiutowały tym spotkaniem w obsadzie kończącej sezon imprezy masters, ale pierwsza z nich dwa lata temu w Shenzhen poczuła już smak rywalizacji w tych zawodach w grze podwójnej. Doświadczenie to jednak nie pomogło wiceliderce rankingu WTA, która w oczach części miłośników tenisa była faworytką przed rozpoczęciem tegorocznej edycji. Będąca 10. rakietą świata Hiszpanka nie miała bowiem problemu z tym, by pokonać ją w dwóch partiach. Efektowne zwycięstwo przypieczętowała zaś zapisaniem na swoim koncie 10 ostatnich gemów.

Wcześniejsze spotkanie tych zawodniczek - w drugiej rundzie sierpniowego turnieju WTA w Cincinnati, również zakończyło się triumfem urodzonej w Nowym Jorku Badosy. Wówczas w trzecim, decydującym secie przegrywała 1:3, by ostatecznie zwyciężyć po tie-breaku, co zajęło jej prawie dwie i pół godziny. W czwartek w Meksyku też musiała odrabiać stratę, bo w inauguracyjnej partii było 2:4, ale potem już brylowała. Coraz bardziej sfrustrowana własnymi błędami Sabalenka nie wykorzystała dwóch okazji na to, by powiększyć wówczas swoją przewagę. Tym samym 23-letnia tenisistka zanotowała czwarte w tym sezonie zwycięstwo nad przeciwniczką z TOP5 i siódmy wygrany mecz z rzędu, bowiem jej wcześniejszym występem był triumf w październikowej imprezie w Indian Wells.

 - podsumowała Hiszpanka.

Białorusinka, która miała zaledwie 41 procent skuteczności serwisu, zanotowała aż 31 niewymuszonych błędów i osiem podwójnych błędów serwisowych. Wykorzystała też tylko jedną z siedmiu okazji na przełamanie.

 - przyznała po spotkaniu.

Z Sabalenką trzeba wygrać

Kilka godzin wcześniej w pierwszym meczu Grupy Chichen Itza Świątek przegrała z Greczynką Marią Sakkari (4.) 2:6, 4:6.

W sobotę o godz. 21 czasu polskiego zawodniczka z Aten zmierzy się z Badosą, a o godz. 2.30 w nocy z soboty na niedzielę tenisistka z Raszyna zagra z Sabalenką. Polka pożegna się z szansami na awans, jeśli przegra ten pojedynek, a w drugiej parze wygra Hiszpanka.

Druga grupa zaczęła zmagania w środę i będzie je kontynuować w piątek. Z obu grup po dwie najlepsze tenisistki awansują do półfinałów. Finał zaplanowano na środę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj