Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek: Obiecałam sobie, że będę się szybciej resetować

18 stycznia 2022, 11:51
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/Newspix
Iga Świątek przyznała, że nieraz długo rozpamiętywała porażki, co utrudniało jej przygotowania do kolejnych występów. "W tym roku obiecałam sobie, że będę się szybciej resetować" - wyznała tenisistka po awansie do drugiej rundy wielkoszlemowego Australian Open.

Świątek pokonała we wtorek na otwarcie brytyjską kwalifikantkę Harriet Dart 6:3, 6:0. Rozstawiona z numerem siódmym zawodniczka słabiej zaczęła to spotkanie, ale od połowy pierwszego seta już dominowała.

 - zaznaczyła na konferencji prasowej.

Raszynianka pierwotnie w ubiegłym tygodniu miała wystąpić w Sydney, ale wycofała się i jako powód podała zmęczenie oraz lekki uraz żeber. Teraz w rozmowie z dziennikarzami zapewniła jednak, że jest w pełni zdrowa.

"Wiktorowski raczej niewiele zmienił"

Kolejną rywalką dziewiątej rakiety świata będzie Rebecca Peterson, ale nikt z przedstawicieli mediów nie pytał o Szwedkę. Sporo miejsca zaś zajęła rozmowa o Tomaszu Wiktorowskim, który na początku grudnia dość niespodziewanie zastąpił w sztabie Świątek Piotra Sierzputowskiego.

 - podkreśliła 20-letnia zawodniczka.

Jak dodała, zmiany dotyczą także kwestii technicznych.

 - wyliczała triumfatorka wielkoszlemowego French Open 2020.

Wiktorowski musi wiedzieć, jak dotrzeć do Świątek

Zapytana, o czym powinien pamiętać nowy szkoleniowiec, jeśli chce do niej dotrzeć, wskazała przykładowo, że nie lubi dostawać zbyt wielu informacji naraz.

 - wspominając o planach, jakie realizuje z towarzyszącą jej w trakcie sezonu psycholożką sportową Darią Abramowicz.

Świątek przyznała również, że bardzo ważne jest dla niej, aby członkowie jej sztabu byli w dobrych relacjach.

 - podsumowała.

Przyznała też, że w poprzednim sezonie nadmiernie analizowała różne sytuacje z kortu i długo wracała myślami do niepowodzenia.

 - argumentowała Polka.

"Halep to nie zawodniczka, którą łatwo rozgryźć"

We wtorek na otwarcie Magdalena Fręch uległa Simonie Halep. Utytułowana Rumunka wyeliminowała Świątek w 1/8 finału poprzedniej edycji Australian Open. Raszynianka łącznie trzy razy już grała z byłą liderką światowego rankingu i raz ją pokonała.

 - przyznała dziewiąta rakieta rankingu WTA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj