Dziennik Gazeta Prawana logo

On skorzystał na wykluczeniu Djokovica z Australian Open

21 stycznia 2022, 11:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miomir Kecmanovic
<p>Miomir Kecmanovic</p>/PAP/EPA
Serbski tenisista Miomir Kecmanovic skorzystał podczas wielkoszlemowego Australian Open na problemach Novaka Djokovica. Pierwotnie na otwarcie miał zagrać z broniącym tytułu rodakiem, którego jednak wykluczono z turnieju, a on sam niespodziewanie jest już w 1/8 finału.

Kecmanovic po opublikowaniu w poprzedni czwartek drabinki turnieju w Melbourne spodziewał się, że jego występ zakończy się na pierwszej rundzie. Trafił w niej na Djokovica, który miał walczyć o 10. triumf w tej imprezie i rekordowy w męskim singlu 21. tytuł wielkoszlemowy. Zajmujący 77. miejsce w rankingu ATP zawodnik nie miał złudzeń. Tymczasem lider światowej listy został deportowany ze względu na brak szczepienia przeciwko COVID-19 dzień przed rozpoczęciem rywalizacji.

Gael Monfils kolejnym rywalem

W związku z tym 22-letni Serb na otwarcie zmierzył się z tzw. szczęśliwym przegranym z eliminacji Salvatore Caruso. Zarówno Włocha, jak i kolejnego rywala - Amerykanina Tommy'ego Paula - pokonał bez straty seta. Już dzięki temu zanotował najlepszy wynik w karierze w wielkoszlemowych zmaganiach, ale na tym nie poprzestał. W piątek awansował do 1/8 finału, odnosząc zwycięstwo nad rozstawionym z numerem 25. Lorenzo Sonego z Italii 6:4, 6:7 (8-10), 6:2, 7:5.

- zaznaczył Kecmanovic.

Jak dodał, nietypowe okoliczności pozwoliły mu na grę bez większej presji.

"Bo miałem poczucie, że dostałem drugą szansę. Chciałem z niej skorzystać najlepiej jak potrafiłem. Jak na razie dobrze mi to wychodzi" - podsumował szczęśliwy Serb.

Jego kolejnym rywalem będzie występujący z numerem 17. Francuz Gael Monfils.

Schody Berettiniego

W piątek niełatwą przeprawę w walce o awans do 1/8 finału zaliczył Matteo Berrettini. Będący turniejową "ósemką" Włoch potrzebował ponad czterech godzin i pięciu setów, by uporać się z 18-letnim Hiszpanem Carlosem Alcarazem. Pokonał triumfatora ubiegłorocznej edycji Next Gen ATP Finals, czyli mastersa dla zawodników młodego pokolenia, 6:2, 7:6 (7-3), 4:6, 2:6, 7:6 (7-5).

Przepustkę do kolejnego etapu wywalczył tego dnia również m.in. rozstawiony z numerem trzecim Niemiec Alexander Zverev.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj