"Dziękuję, że jesteście, świetnie jest widzieć tyle polskich flag" - powiedziała Iga Świątek w wystąpieniu na korcie tuż po wygranej z Cori Gauff 6:1, 6:3 w finale wielkoszlemowego turnieju tenisowego French Open.
21-letnia Polka pocieszała swoją amerykańską rywalkę i choć namawiała ją to powstrzymania łez, to jej samej to się nie udało.
Świątek podziękowała całemu swojemu sztabowi, ojcu Tomaszowi, bo "bez niego nie byłoby jej na świecie", oraz kibicom, zwłaszcza z Polski.
- powiedziała.
W jej wystąpieniu nie zabrakło też wątku ukraińskiego.
- zwróciła się do Ukraińców i dodała: .
Liderka światowego rankingu w ciągu 68 minut pokonała w finale 18-letnią Amerykankę Cori Gauff 6:1, 6:3 i po raz drugi wygrała paryską imprezę; poprzednio w 2020 roku.
Jedną z pierwszych osób, które złożyły jej gratulacje był obecny na trybunach Robert Lewandowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|