- powiedziała Fręch na konferencji prasowej po wygranym w dwóch setach - 6:4, 6:4 - meczu ze Słowaczką Anną Schmiedlovą. Fręch w trzeciej rundzie zmierzy się z rozstawioną z numerem 16 Rumunką Simoną Halep, ale wcześniej, już w piątek, czeka ją mecz deblowy.
Zapewniła, że upadek w czwartkowym meczu na pewno nie uniemożliwi jej dalszej gry w turnieju singlowym, natomiast kwestia debla rozstrzygnie się w piątek rano. - powiedziała. Wyjaśniła, że w czasie pozostałej części meczu z powodu adrenaliny nie czuła bólu, ale przyznała, iż taka sytuacja ma wpływ na grę.
- mówiła.
Fręch jest zadowolona z solidnej gry, którą zaprezentowała oraz to, że wytrzymała presję i zachowała konsekwencję. j - powiedziała.
Przyznała, że mecz z Halep będzie trudny. - podsumowała.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński