Dziennik Gazeta Prawana logo

Majchrzak przegrał pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera

30 sierpnia 2022, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kamil Majchrzak w pojedynku gry pojedynczej z reprezentantem Chile Alejandro Tabilo podczas 1. rundy wielkoszlemowego turnieju US Open
<p>Kamil Majchrzak w pojedynku gry pojedynczej z reprezentantem Chile Alejandro Tabilo podczas 1. rundy wielkoszlemowego turnieju US Open</p>/PAP
"Aby tu rywalizować, trzeba być przygotowanym i wytrenowanym. Mi tego zabrakło" - podsumował swój występ w wielkoszlemowym US Open Kamil Majchrzak. Polski tenisista uległ lepiej dysponowanemu i wyżej notowanemu Alejandro Tabilo z Chile 1:6, 4:6, 7:6 (7-3), 1:6.

Pojedynek Majchrzaka trwał 154 minuty. Zaczął się w południe czasu lokalnego i jak co roku o tej porze powietrze na Flushing Meadows było gorące i wilgotne, dlatego zawodnicy często sięgali po ręczniki lub zmieniali koszulki czy obuwie. Bardziej męczył się Polak, bo od początku rywal zmusił go do sporego wysiłku.

- powiedział po spotkaniu nowy trener 26-letniego tenisisty z Piotrkowa Trybunalskiego Marcel du Coudray.

W trzecim secie jeszcze się udało

Pierwszego seta Polak przegrał w ekspresowym tempie 1:6. W drugim objął nawet prowadzenie 3:1, ale Tabilo natychmiast odrobił straty i wygrał 6:4.

- skomentował Majchrzak.

W trzeciej partii odwrócił jej losy ze stanu 4:5 i 15:30, później przełamał podanie Chilijczyka, by pozwolić mu wyrównać, ale ostatecznie wygrać tie-breaku. Sam jednak nie był do końca zadowolony ze swojej postawy.

- ocenił.

Majchrzak zna się z Chilijczykiem

Czwarty set to powtórka pierwszego. Urodzony w Toronto 25-latek, który do 2016 reprezentował... Kanadę, błyskawicznie objął prowadzenie 3:0 i nie oddał go do końca.

- analizował Majchrzak.

Po spotkaniu tłumaczył, że zna się z Chilijczykiem i wiedział o nim sporo. Miał także plan taktyczny na mecz i próbował go wdrażać w życie, ale był przy tym bardzo nieskuteczny.

- nadmienił.

Pierwsza porażka pod wodza nowego trenera

Polak doznał porażki w pierwszym oficjalnym meczu pod wodzą nowego szkoleniowca. Z Marcelem du Coudrayem zna się już od jakiegoś czasu, bo pracowali razem przy Pucharze Davisa. To on także towarzyszył zawodnikowi w Kozerkach oraz w Winston-Salem.

- przyznał pochodzący z RPA, ale pracujący w Polsce już od dłuższego czasu du Coudray.

Ze swoim nowym szkoleniowcem Majchrzak wiąże spore nadzieje, ale wie, że potrzeba czasu, aby cokolwiek wymiernie ocenić.

- wyznał Polak, który w 2013 w Nowym Jorku triumfował w deblu juniorów.

Du Coudray, który cieszy się, że może pracować z czołowym polskim tenisistą, chwalił go, iż w kilku sytuacjach wracał do gry mimo sporych kłopotów.

- zaznaczył szkoleniowiec.

Jeśli chodzi o przyszłość du Coudray nie chce wybiegać zbyt daleko. Uważa, że najważniejszą rzeczą w ich współpracy będzie systematyczny progres.

- podsumował były trener m.in. Nikołaja Dawidienki.

Z Nowego Jorku dla PAP - Tomasz Moczerniuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj