Wieczorem w Bischofshofen Kofler odebrał nagrodę główną turnieju - kluczyki od najnowszego modelu Subaru Outback z 2-litrowym silnikiem turbodiesel. Kofler z nagrody był bardzo zadowolony, interesuje się bowiem rajdami terenowymi.
58. Turniej Czterech Skoczni zdominowali Austriacy, wygrywając wszystkie cztery konkursy. W pierwszym triumfował Kofler, w dwóch kolejnych Gregor Schlierenzauer, w ostatnim Morgenstern.
Wyniki pierwszej serii konkursu w Bischofshofen pokrzyżowały plany austriackich kibiców, którzy po zawodach w Innsbrucku mogli się spodziewać, że walka o zwycięstwo rozegra się wyłącznie między Koflerem a Schlierenzauerem. Kofler miał przed ostatnim konkursem 13,8 pkt przewagi nad kolegą z reprezentacji i zapowiadał, że zwycięstwa nie da sobie odebrać. Ale Schlierenzauer także nie zamierzał się poddać bez walki.
Po pierwszej serii, w której odpadł Kamil Stoch po skoku na odległość 116,5 m, skończyły się także marzenia o zwycięstwie kończącego w czwartek 20 lat Schlierenzauera. Austriak wylądował na 128,5 m i był sklasyfikowany ex-aequo z Martinem Kochem na 7. pozycji. Prowadził Szwajcar Simon Ammann po najdłuższym skoku serii na 136 m. Drugie miejsce zajmował Fin Janne Ahonen - 134 m, trzecie Morgenstern - 133 m. Małysz był 16. (123 m), Hula 30. (118,5 m).
Liderem klasyfikacji generalnej TCS był nadal Kofler, a Schlierenzauer spadł na 4. miejsce. Druga, ostatnia seria tegorocznego konkursu to popis Morgensterna, który błysnął formą lądując, tak samo jak Ammann w pierwszym skoku, na 136 metrze. O metr bliżej uzyskał Loitzl, natomiast Kofler lądując na 133,5 m zapewnił sobie zwycięstwo w 58. TCS.
Ahonen, który po rocznej przerwie wrócił na skocznie i zapowiada w Vancouver walkę o medal, zajął w konkursie drugie miejsce i dzięki temu awansował w klasyfikacji generalnej 58. TCS na drugą pozycję. Trzecie miejsce w Bischofshofen zajął Ammann, ale w klasyfikacji końcowej TCS był piąty. Szwajcar na ponad miesiąc przed igrzyskami olimpijskimi prezentuje wysoką formę i zdaniem ekspertów to właśnie on może w Kanadzie pokrzyżować medalowe plany Austriaków i Ahonena.
Największy pechowiec 58. edycji turnieju to Schlierenzauer. Zajął czwarte miejsce, a do trzeciego, które wywalczył Loitzl, zabrakło mu zaledwie 0,5 pkt.
1. Thomas Morgenstern (Austria) 264,7 pkt (133,0/136,0)
2. Janne Ahonen (Finlandia) 264,0 (134,0/133,5)
3. Simon Ammann (Szwajcaria) 261,5 (136,0/131,5)
4. Wolfgang Loitzl (Austria) 260,9 (130,5/135,0)
5. Andreas Kofler (Austria) 255,0 (129,0/133,5)
6. Gregor Schlierenzauer (Austria) 253,5 (128,5/134,0)
7. Dmitrij Wasiliew (Rosja) 250,2 (130,0/131,5)
8. Martin Koch (Austria) 245,1 (128,5/131,0)
9. Pascal Bodmer (Niemcy) 236,9 (127,0/128,5)
10. Anders Jacobsen (Norwegia) 233,4 (126,5/126,5) ...
1. Andreas Kofler (Austria) 1027,2 pkt
2. Janne Ahonen (Finlandia) 1013,9
3. Wolfgang Loitzl (Austria) 1011,6
4. Gregor Schlierenzauer (Austria) 1011,1
5. Simon Ammann (Szwajcaria) 1008,3
6. Thomas Morgenstern (Austria) 987,1
7. Pascal Bodmer (Niemcy) 936,2
8. Martin Koch (Austria) 935,0
10. Anders Jacobsen (Norwegia) 927,5 ...
1. Simon Ammann (Szwajcaria) 669 pkt
2. Gregor Schlierenzauer (Austria) 651
3. Andreas Kofler (Austria) 521
4. Thomas Morgenstern (Austria) 440
5. Wolfgang Loitzl (Austria) 411
6. Bjoern Einar Romoeren (Norwegia) 353
7. Janne Ahonen (Finlandia) 350
8. Pascal Bodmer (Niemcy) 286
10. Harri Olli (Finlandia) 238 ...
1. Austria 2 804
2. Niemcy 1 057
3. Norwegia 990
4. Finlandia 957
5. Szwajcaria 882
7. Japonia 507
8. Rosja 443
9. Słowenia 235
10. Francja 208