Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy któraś z sióstr Williams pomoże Agnieszce?

30 października 2008, 01:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Panny Williams to zawsze zagadka. Nigdy nie wiadomo, w którym turnieju zaimponują wspaniałą formą, nigdy nie wiadomo, kiedy będą mieć inne priorytety i postanowią się wycofać. Ale może to i dobrze, bo dzięki temu dziś wierzymy, że w mistrzostwach WTA w Dausze Agnieszka jednak wystąpi" - mówi DZIENNIKOWI trener Robert Radwański, który po powrocie z Linzu razem z córką do piątku będzie ćwiczył w Krakowie.

Krakowianka, dziesiąta rakieta świata, pod nieobecność Marii Szarapowej jest w zaczynającym się w poniedziałek kobiecym Mastersie pierwszą rezerwową.

Przed wylotem do Kataru szkoleniowiec oczywiście sprawdza, co słychać w obozach rywalek. "Koncentruję się oczywiście na informacjach o stanie zdrowia Venus oraz Sereny. Dobre dla nas wiadomości mogą się pojawić szybciej, niż nam się wydaje" - mówi DZIENNIKOWI z uśmiechem.

Rzeczywiście, patrząc na statystyki startów Amerykanek w ostatnich zawodach sezonu wszystko powinno się ułożyć po myśli Isi. Serena i Venus w WTA Championships zagrały w sumie zaledwie sześć razy. Wiele razy swoją nieobecność tłumaczyły kontuzjami, zmęczeniem czy pozasportowymi zajęciami. A nawet gdy decydowały się już na występ w 8-osobowym, elitarnym gronie, rezygnowały przy pierwszej nadarzającej się okazji. Tak jak młodsza z Williamsówien przed rokiem w Madrycie, gdy zeszła z kortu po pierwszym secie pojedynku z Anną Czakwetadze.

Teraz powtórka wcale nie jest wykluczona. Po US Open Serena pojawiła się tylko w Stuttgarcie, gdzie niespodziewanie odpadła w pierwszym meczu z Na Li. Debla w Niemczech oddała walkowerem, a od tego czasu nie rozegrała ani jednego spotkania (choć na swojej oficjalnej stronie podała, że planowała wyjazdy do Moskwy i Zurychu). A to daje nadzieję... "Jeśli rzeczywiście gwiazdom coś by się stało, musimy być gotowi do natychmiastowej rywalizacji. Dlatego do piątku zamierzamy ostro trenować" - mówi Robert Radwański. "Co później? Polecimy do szejków i będziemy cierpliwie czekać. Nasz los jest w rękach Venus i Sereny".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj