Temat korupcji w sporcie wrócił po tym jak Europol ujawnił, że prowadzi śledztwo sprawie ustawienia nawet 380 meczów, w tym eliminacyjnych do mistrzostw Europy, świata a także Ligi Mistrzów.

Pracujący obecnie dla UEFA Adam Giersz mówi, że Polska już dwa lata temu postulowała na forum europejskim o to, aby zwiększyć kontrolę antykorupcyjną w sporcie. Nie ma w Europie czystego kraju. Jeśli z ustawianiem meczów mamy do czynienia w Skandynawii to tym bardziej w innych krajach, a zwłaszcza na południu Europy. Zjawisko znamy to doskonale z polskiego futbolu. U nas dopiero wprowadzenie odpowiednich przepisów do polskiego kodeksu karnego umożliwiło skuteczną walkę z korupcją - mówi Adam Giersz.

Były polski minister sportu prześwietla obecnie na zlecenia UEFA największe europejskie kluby pod kątem uczciwości w prowadzeniu finansów. Jak mówi korupcja w sporcie jest coraz groźniejsza i często powiązana z ogromnymi pieniędzmi z zakładów bukmacherskich. To jest wielkie zagrożenie. W Polsce miało ono inny charakter. U nas ustawianie meczów było związane z rywalizacją sportową. Jeden klub chciał wygrać ligę, inny zakwalifikować się do europejskich pucharów, a jeszcze inny nie spaść z ligi. Współcześnie to zjawisko związane jest z zakładami bukmacherskimi, a więc zorganizowaną przestępczością i praniem brudnych pieniędzy - mówi Adam Giersz.

Walka z korupcją w sporcie była priorytetem polskiej prezydencji w Unii Europejskiej w 2011 roku. Postulowaliśmy między innymi powołanie urzędu na kształt światowej agencji antydopingowej, która miała by zajmować się ściganiem procederu ustawiania meczów. Niestety wiele krajów nie chciało się na to zgodzić.

Polska postulowała także, aby podobnie jak w naszym kraju wpisać oszustwo sportowe do katalogu przestępstw ściganych prawem. Wiele krajów nie chciało zgodzić się nawet na to.