"Oglądaliśmy razem wyścig, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś razem pojedziemy na Grand Prix" - powiedział Todt w wywiadzie dla dziennika "La Repubblica".

Zapytany o aktualny stan zdrowia kierowcy, Todt powiedział tylko, że "z każdym dniem jest coraz lepszy".

"Michael walczy, wierzę, że wszystko zakończy się dobrze. Musimy w tej walce towarzyszyć jego żonie Corinnie, która jest fantastyczna, opiekuje się nim i dziećmi. Ale trzeba uszanować ich życzenie i nie wymagać od nich stałych informacji o stanie zdrowia męża i ojca" - dodał prezydent FIA.

W grudniu 2013 roku Michael Schumacher miał tragiczny wypadek na nartach w okolicach Meribel we francuskich Alpach. Przez blisko sześć miesięcy był utrzymywany w stanie sztucznej śpiączki w szpitalu w Grenoble.

Potem został przewieziony do kliniki uniwersyteckiej w Lozannie, gdzie go wybudzono. Opuścił ją we wrześniu 2014 i od tego czasu jest pod opieką lekarzy w swojej posiadłości w Gland nad Jeziorem Genewskim.

Rodzina nie udziela informacji o faktycznym stanie jego zdrowia. Według nieoficjalnych informacji 50-letni obecnie kierowca nadal jest sparaliżowany, ale przytomny.

Todt zaapelował, aby dać rodzinie Schumacherów spokój po to, aby mogli się nim bez żadnych problemów opiekować.

"W mediach pojawiają się sensacyjne, wprost niesamowite informacje o stanie jego zdrowia. Nie są prawdziwe, gdyż ci, którzy coś wiedzą, nic nie ujawniają, natomiast ci, którzy nic nie wiedzą, rozpuszczają plotki. Dajmy im spokojnie żyć" - zakończył Todt.