Dziennik Gazeta Prawana logo

F1: Kubica zadebiutuje na torze w Meksyku. Kierowcy przekraczają tu nawet 350 km/h

23 października 2019, 14:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Robert Kubica
Robert Kubica/Shutterstock
W niedzielę odbędzie się 18. runda mistrzostw świata Formuły 1 - wyścig o Grand Prix Meksyku. Na torze Autodromo Hermanos Rodriguez zadebiutują obaj kierowcy teamu Williams Robert Kubica i Brytyjczyk George Russell.

W 2018 roku wyścig wygrał Holender Max Verstappen z teamu Red Bull. Drugi był Niemiec Sebastian Vettel, a trzeci Fin Kimi Raikkonen, obaj kierowcy ekipy Ferrari. Na czwartej pozycji uplasował się Brytyjczyk Lewis Hamilton z zespołu Mercedes GP i zapewnił sobie piąty tytuł mistrza świata. Podobna sytuacja miała miejsce także dwa lata temu, gdy Hamilton na dwa wyścigi przed końcem właśnie w Meksyku zapewnił sobie czwarty tytuł.

Tor Autodromo Hermanos Rodriguez jest szczęśliwy dla Verstappena, Holender triumfował tam także dwa lata temu. Teraz także zapowiada walkę o najwyższy stopień podium, jak sam mówi, chce sobie poprawić nastrój po poprzednim wyścigu w Japonii, którego nie ukończył.

- powiedział Verstappen, który aktualnie w klasyfikacji mistrzostw świata plasuje się na czwartej pozycji.

Obaj kierowcy teamu Williams Kubica i Russell w Meksyku w wyścigu Formuły 1 wystartują po raz pierwszy w karierze.

- mówił Kubica przed startem.

Polak przyznał, że jest to miejsce wyjątkowe, gdyż obiekt położony jest na dużej wysokości.

- dodał krakowianin, który po sezonie rozstaje się z Williamsem.

Autodromo Hermanos Rodriguez położny jest na wysokości 2,285 m n.p.m, a długość jednego okrążenia wynosi 4304 m. To jeden z najszybszych torów w cyklu - niektórzy kierowcy momentami osiągają nawet 350 km/h. Mimo to przez wiele lat nie był w kalendarzu F1. Dopiero cztery lata temu wyścig o Grand Prix Meksyku, który wygrał Niemiec Nico Rosberg z Mercedesa, odbył się po 24-letniej przerwie. Poprzednia runda Formuły 1 na tym obiekcie została rozegrana 22 marca 1992 roku, a najszybszy był wtedy Brytyjczyk Nigel Mansell za kierownicą Williamsa.

W niedzielę kierowcy będą mieli do przejechania 71 okrążeń, w sumie 305,4 km. W rozrzedzonym powietrzu można się spodziewać bardzo dobrych osiągów. Obiekt został wybudowany w 1962 roku, pierwszy wyścig Grand Prix rozegrano rok później. Triumfował Brytyjczyk Jim Clark (Lotus-Climax).

W 1992 roku na Autodromo, gdy zwyciężył Mansell, po raz pierwszy w karierze na podium stanął późniejszy siedmiokrotny mistrz świata Niemiec Michael Schumacher. Za kierownicą bolidu teamu Benetton-Ford zajął wtedy trzecie miejsce.

Prognoza na wyścigowy weekend w stolicy Meksyku tym razem nie jest dobra. Temperatura powietrza będzie w granicach 21-24 st. C, ale od piątku do niedzieli spodziewane są opady deszczu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj