Dziennik Gazeta Prawana logo

Verstappen mistrzem świata F1! Wyprzedził Hamiltona na ostatnim okrążeniu

12 grudnia 2021, 15:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Max Verstappen
<p>Max Verstappen</p>/PAP/EPA
Max Verstappen (Red Bull) został po raz pierwszy w karierze mistrzem świata Formuły 1. Holender wygrał kończący sezon wyścig w Abu Zabi, odbierając na ostatnim okrążeniu prowadzenie broniącemu tytułu Brytyjczykowi Lewisowi Hamiltonowi (Mercedes).

W ostatnim wyścigu sezonu nie brakowało dramaturgii. Po 21 rundach Verstappen był liderem klasyfikacji generalnej, drugi Hamilton miał tyle samo punktów, ale mniejszą liczbę zwycięstw w wyścigach. Holender wywalczył w sobotę pole position, siedmiokrotny mistrz świata ruszał z drugiej pozycji.

Holender prowadził w tym wyścigu tylko przez kilkaset metrów pierwszego okrążenia i przez ok. połowę ostatniego. 24-letni kierowca stracił pozycję lidera tuż po starcie. Chwilę później, jeszcze na pierwszym "kółku", zaatakował Hamiltona po wewnętrznej i minął go, pozostając na torze. Brytyjczyk wyjechał poza jego obręb, aby uniknąć kolizji z Holendrem, następnie "ściął" następny zakręt i wrócił ponownie na pozycji lidera. Sędziowie po krótkiej analizie uznali, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Kolejną chwilę zwątpienia Hamilton mógł mieć po zmianie opon. Po powrocie na tor "utknął" za drugim z kierowców Red Bulla Sergio Perezem, który wówczas był jeszcze przed pierwszą wizytą w alei serwisowej. Meksykanin potrafił przez pewien czas bronić się przed atakami Brytyjczyka i spowolnił go na tyle, że Verstappen odrobił ok. 10 sekund, zmniejszając stratę do niespełna dwóch.

"Checo" jest legendą - powiedział wtedy przez radio Holender, używając pseudonimu kolegi z zespołu.

Hamilton wyprzedził w końcu Pereza, a następnie odzyskał tempo i konsekwentnie powiększał przewagę nad Verstappenem. Później, po kraksie innego zawodnika na torze, został wprowadzony wirtualny samochód bezpieczeństwa. Ten moment na zmianę opon wykorzystał Verstappen, który po wznowieniu rywalizacji wciąż miał jednak blisko 20 sekund straty do Hamiltona.

Dość szybko przewaga Brytyjczyka stopniała do 11 sekund, ale później się ustabilizowała i wszystko wskazywało na to, że kolejność na pierwszych dwóch lokatach już się nie zmieni. Jednak kilka okrążeń przed metą "w sukurs" Red Bullowi przyszedł Kanadyjczyk Nicholas Latifi (Williams), który uderzył w barierkę i zablokował część toru. Nie odniósł żadnych obrażeń, ale doprowadził do pojawienia się na torze samochodu bezpieczeństwa. To oznaczało, że Verstappen znalazł się tuż za plecami Hamiltona i miał do tego świeższy komplet opon.

Do ścigania kierowcy wrócili tylko na jedno okrążenie i Holender swoją szansę wykorzystał bezbłędnie, wyprzedzając Brytyjczyka po wewnętrznej. Był to manewr, który dał mu pierwszy tytuł mistrzowski w karierze.

"Szaleństwo. Nie do wiary. Chłopaki, możemy to robić jeszcze przez 10, 15 lat" - powiedział przez radio triumfator.

"Potrzebne nam było trochę szczęścia i tym razem je mieliśmy" - dodał szef Red Bulla Christian Horner.

Max Verstappen jest synem kierowcy wyścigowego Josa, który występował w Formule 1 w latach 1994-2003.

"To Max jest mistrzem świata, ale w tej chwili ja też się tak czuję" - skomentował Jos Verstappen.

Na pocieszenie Mercedesowi pozostał ósmy tytuł mistrza świata konstruktorów. Niemiecki team triumfuje w tej klasyfikacji nieprzerwanie od 2014 roku.

Trzecie miejsce w Abu Zabi zajął Hiszpan Carlos Sainz jr (Ferrari).

Niedzielny wyścig był ostatnim w karierze Fina Kimiego Raikkonena, który jest rekordzistą świata pod względem liczby startów w Formule 1 - 349. Zawodnik Alfa Romeo Racing Orlen miał w Abu Zabi niegroźny wypadek, po którym nie mógł jednak kontynuować jazdy. Później ten sam los podzielił jego kolega z teamu Włoch Antonio Giovinazzi. W przyszłym sezonie zastąpią ich Fin Valtteri Bottas oraz Chińczyk Zhou Guanyu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj