Ta zima dla biało-czerwonych nie była dotychczas szczególnie udana. Skoczkowie przestali osiągać tak dobre wyniki, do jakich przyzwyczajali w poprzednich sezonach, ale odzyskali dobrą formę na igrzyskach olimpijskich. W Zhangjiakou na normalnej skoczni brąz wywalczył Dawid Kubacki, natomiast Kamil Stoch zajął szóste miejsce, a na dużej skoczni był czwarty.
- powiedział Dolezal.
Przyznał, że przeanalizował przyczynę słabszej dyspozycji podopiecznych i wyciągnął wnioski.
- podkreślił.
Jego zdaniem największym wyzwaniem trenera w tak trudnej sytuacji jest zapewnienie zawodnikom spokoju i pewności, że są na dobrej drodze.
- zauważył.
Cała ekipa poczuła ulgę po dobrych występach Polaków na normalnej skoczni w Zhangjiakou.
– relacjonował Czech.
- dodał.
Odniósł się też do sytuacji z konkursu Pucharu Świata w Willingen pod koniec stycznia, kiedy Polacy wystąpili w zmodyfikowanych butach i Żyła oraz Stefan Hula zostali zdyskwalifikowani.
- zaznaczył Czech.
Jego zdaniem niekorzystna dla skoków była też sytuacja z olimpijskiego konkursu drużyn mieszanych w Zhangjiakou, gdzie za nieprawidłowe kombinezony zdyskwalifikowano zawodniczki z Niemiec, Austrii i Japonii.
- ocenił Dolezal.
Kontrakt Czecha obowiązuje do końca trwającego sezonu i na razie nie wiadomo, czy zostanie przedłużony. Szkoleniowiec nie chciał na razie o niczym przesądzać, tłumacząc, że musi skupić się na pozostałych rundach Pucharu Świata.
- zaznaczył.
Nie ukrywał, że tej zimy stracił dużo energii, nie tylko podczas samych igrzysk.
- zakończył.
Olimpijska rywalizacja na skoczniach w Zhangjiakou już się zakończyła. Igrzyska potrwają do niedzieli.