Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbigniew Bródka i Artur Janicki bez przepustek do walki o medale

19 lutego 2022, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zbigniew Bródka
<p>Zbigniew Bródka</p>/PAP
Utytułowany łyżwiarz szybki Zbigniew Bródka nie awansował do finału wyścigu ze startu wspólnego podczas igrzysk w Pekinie .Polak już wcześniej zadeklarował, że to jego ostatni występ na dużej imprezie. Przepustki do walki o medale w tej konkurencji nie uzyskał też Artur Janicki.

Bródka, mistrz olimpijski z Soczi na 1500 m i brązowy medalista tych samych igrzysk w rywalizacji drużynowej, w Pekinie zaprezentował się tylko raz. Pierwotnie miał też startować na swoim koronnym dystansie, ale zrezygnował z niego z powodu urazu uda.

Zabrakło sił

37-letni panczenista przed bieżącym sezonem nie startował w zawodach, a jedynie trenował i wydawało się, że wkrótce zakończy karierę. Tej zimy jednak wrócił do wyczynowego sportu i udało mu się wywalczyć kwalifikację olimpijską we wspomnianych dwóch konkurencjach, a w wyścigu ze startu wspólnego podczas zawodów Pucharu Świata w Tomaszowie Mazowieckim w listopadzie zajął trzecie miejsce.

W sobotę jednak zawodnik, który dwukrotnie był chorążym polskiej reprezentacji w trakcie ceremonii otwarcia igrzysk (m.in. w stolicy Chin), dość szybko zaczął wyraźnie odstawać od reszty stawki w pierwszym biegu półfinałowym i zajął w nim 15., ostatnie miejsce bez żadnej zdobyczy punktowej.

Norweg i Włoch najszybsi

Startujący w drugim półfinale Janicki również nie zapunktował, ale powalczył i został sklasyfikowany o cztery pozycje wyżej. Awans wywalczyło ośmiu łyżwiarzy z każdego z dwóch biegów.

Półfinałowe wyścigi wygrali Norweg Kristian Ulekleiv i Włoch Andrea Giovannini.

Zawody ze startu wspólnego rozgrywane są na dystansie 16 okrążeń. Najlepsi otrzymują 60, 40, 20 pkt. Z kolei po 4., 8. i 12. rundzie są tzw. sprinty; zdobywa się odpowiednio 5, 3, 1 pkt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPutin będzie wściekły. Niemcy domagają się nałożenia sankcji na Rosję »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj