Dziennik Gazeta Prawana logo

Carapaz zwycięzcą 14. etapu. Evenepoel nadal liderem Vuelta a Espana

3 września 2022, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Richard Carapaz
<p>Richard Carapaz</p>/PAP/EPA
Ekwadorczyk Richard Carapaz (INEOS Grenadiers) wygrał 14. etap kolarskiego wyścigu Vuelta a Espana. Prowadzenie w klasyfikacji generalnej utrzymał Belg Remco Evenepoel (Quick-Step Alpha Vinyl).

W sobotę kolarze mieli do pokonania trasę o długości 160,3 km z Montoro do Sierra de la Pandera. Na finiszu musieli się zmierzyć z najtrudniejszym dotychczas długim podjazdem (1872 m n.p.m.). Stąd do mety prowadził ostatni kilometr z 500-metrowym zjazdem i znowu krótką wspinaczką.

Trasa etapu aż do półmetka była niemal płaska, wynoszące tego dnia 3312 metrów przewyższenie w całości skumulowane było w drugiej części dystansu.

W tych warunkach najlepiej wypadł Carapaz, który w tegorocznej Vuelcie wygrał już drugi etap, samotnie pokonując linię mety. Ekwadorczyk poprzednio podobne powody do zadowolenia miał na mecie 12. odcinka tegorocznej Vuelty.

Walkę o drugie miejsce wygrał Kolumbijczyk Miguel Angel Lopez, wyprzedzając drugiego w klasyfikacji generalnej Słoweńca Primoża Roglica (Jumbo-Visma). Obaj do Carapaza stracili osiem sekund.

W sobotę długo nie mogła się zawiązać ucieczka dnia. Niemal 70 km trwała walka o odjazd. W końcu do niego doszło, a czołówkę utworzyło 10 śmiałków. Jechał w niej triumfator etapowy z poprzedniego dnia, lider klasyfikacji punktowej Duńczyk Mads Pedersen (Trek-Segafredo), a także Carapaz.

Ucieczka na 5,3 km przed metą stopniała do czterech kolarzy, w której dalej był Carapaz. W tym momencie uciekinierzy mieli ok. półtorej minuty przewagi nad peletonem. W nim tempo narzucali zawodnicy grupy Quick-Step Alpha Vinyl, którzy pracowali dla lidera wyścigu Evenepoela.

Na niespełna cztery kilometry przed metą pogoń zainicjował Roglic, trzykrotny zwycięzca tego wyścigu. Evenepoel szybko doświadczył kryzysu, ale ostatecznie go przełamał. Belg w sumie stracił niecałą minutę do etapowego zwycięzcy, ale obronił czerwoną koszulkę lidera. Jego przewaga nad najgroźniejszymi rywalami nie jest już jednak tak wyraźna. Konkurenci do końcowego sukcesu przekonali się, że Evenepoela można zdetronizować.

"Wiedzieliśmy, że etap będzie ważny dla nas. Długo trwała walka, aby zabrać się do ucieczki. Zaatakowałem, a kilku innych zawodników dojechało do mnie. Wszystko dobrze się układało. Przez 60 km jechaliśmy bardzo mocno. Mieliśmy już cztery minuty przewagi. Końcowy podjazd mi odpowiadał. To ważne zwycięstwo dla mojego morale" - powiedział triumfator etapu Carapaz.

W niedzielę kolarze będę mieć do pokonania 148,1 km z Martos do Sierra Nevada. Etap - ze względu na skalę trudności - określany jest mianem "królewskiego" o 4000 m przewyższenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj