– oświadczył wiceprezes Omer Onan w komunikacie prasowym zamieszczonym na stronie internetowej federacji tureckiej (TBF).
Według kierownictwa tureckiej drużyny skrzydłowy Philadelphia 76ers Furkan Korkmaz został zaatakowany w korytarzu Tbilisi Arena po wykluczeniu z gry w połowie ostatniej kwarty, po starciu na parkiecie.
– powiedział asystent trenera Hakan Demir na konferencji prasowej.
- dodał w komunikacie prasowym wiceprezes TBF.
Ze swej strony szkoleniowiec Gruzji Ilias Zouros zapewnił na konferencji, że nic nie wie na temat tego incydentu.
Nie był to jedyny moment, który wywołał kontrowersje związane z tym meczem. Turcja również złożyła protest do FIBA, ponieważ podczas incydentu Furkana Korkmaza i Dudy Sanadze nie został zatrzymany oficjalny czas wskazywany przez zegar boiskowy. W sumie upłynęło 22 sekundy, a błąd nie został naprawiony.
Po tej niespodziewanej porażce, po dwóch dogrywkach, z gospodarzami grupy A Turcja kolejny mecz rozegra we wtorek z Belgią. Ta drużyna była sprawcą innej niespodzianki, pokonując mistrza świata, Hiszpanię.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
