Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia żegna się z McCallumem. Koszykarz będzie grał we Francji

15 stycznia 2023, 22:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ray McCallum
<p>Ray McCallum</p>/Newspix
Mecz przeciwko zespołowi Rawlplug Sokoł Łańcut w 16. kolejce ekstraklasy (75:61) był ostatnim występem amerykańskiego koszykarza Raya McCalluma w barwach Legii. Po nim trener warszawskiego zespołu Wojciech Kamiński poinformował, że zawodnik dostał ofertę z ligi francuskiej.

To drugi gracz zza oceanu, który pożegna się z Legią w tym sezonie, choć z innych powodów niż poprzednik. W grudniu od drużyny został odsunięty Devyn Marble, z którym w styczniu rozwiązano umowę za porozumieniem stron.

"Fajnie było znowu zagrać przy prawie komplecie publiczności. Dziękuję Ray'owi, dla którego był to ostatni mecz w barwach Legii. Skorzystał z klauzuli buyoutu (wykupienia kontraktu - PAP) i przenosi się do Francji. Życzymy mu powodzenia, a my szukamy zawodnika na jego miejsce. Wczoraj otrzymaliśmy informację od agenta McCalluma i myślę, że ona też miała wpływ na to, jak wyglądaliśmy w meczu z Sokołom. To nie jest tak, że od każdy mecz mamy wygrywać różnicą 30 punktów. Oczywiście nie gramy tak, jak bym tego chciał, ale liczy się zwycięstwo. Wygraliśmy walkę pod tablicami, były chęci i zaangażowanie" - powiedział Kamiński.

Legia odniosła dziesiąte zwycięstwo w sezonie, choć wygrana przyszła ciężko. W połowie prowadził Sokół 29:28, a po 30 minutach minimalnie lepsi byli gospodarze 48:46. Dopiero czwarta kwarta, zwycięska 27:15, przechyliła szalę na korzyść stołecznego klubu.

31-letni McCallum przychodził do Energa Basket Ligi jako gwiazda - były zawodnik NBA, w której występował przez trzy sezony (154 spotkania) i został także wybrany MVP (najlepszym graczem) ligi letniej NBA w Las Vegas w 2014 roku.

Miał doświadczenie z europejskich parkietów, z czołowych liga: hiszpańskiej ACB, tureckiej i francuskiej oraz prestiżowej Euroligi, ale w stolicy nie potrafił utrzymać równej formy. Dobre występy przeplatał zupełnie nieudanymi spotkaniami. Średnio zdobywał w 16 meczach 13 pkt, miał 4,4 asysty i 3,7 zbiórki.

Szkoleniowiec wicemistrza Polski przyznał, że to nowa sytuacja dla niego i klubu, choć Legia cały czas obserwowała rynek transferowy. Wiadomo, że w Warszawie nie zagra były koszykarz, jeden z gwiazdorów stołecznej ekipy w minionym sezonie Amerykanin Robert Johnson, który po zwolnieniu z Napoli Basket kilka dni temu podpisał umowę z francuskim Ada Blois. W pierwszym meczu w barwach nowej drużyny, w niedzielę przeciw Pau Lacq-Orthez (107:93), Johnson uzyskał 14 pkt i miał sześć asyst oraz dwie zbiórki.

"Cały czas się rozglądaliśmy i szukaliśmy zawodników na rynku transferowym. W momencie kiedy Francuzi wpłacą pieniądze, będziemy intensywniej szukać i decydować. Mamy już kilku kandydatów. Zawsze przyjście nowego zawodnika zaburza rytm pracy i gry zespołu, ale mieliśmy świadomość, jakie są kontrakty. W tym tygodniu rozmawiałem z dwoma reprezentantami kraju, z innymi zawodnikami też rozmawiam, ale nie jestem upoważniony do informowania publicznie mediów o nazwiskach, bo może druga strona tego sobie nie życzy" - dodał szkoleniowiec.

Ponad dwa lata temu w takich samych okolicznościach jak McCallum odszedł z Legii rozgrywający Justin Bibbins, który trafił do francuskiego Pau Lacq, a obecnie reprezentuje Nanterre 92, gdzie ma zagrać McCallum.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMichał Probierz "odpalił się" w internecie. Skandaliczne słowa byłego selekcjonera »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj