Lewandowski poprawił swój najlepszy rezultat w historii o blisko 0,8 s uzyskując 3.35,71. Poprzedni rekord również należał do niego i wynosił 3,36.50. Zawodnik AZS UMCS Lublin ustanowił go w 2019 roku - także w Toruniu. W środę zajął drugie miejsce. Pierwszy linię mety minął Etiopczyk Salemon Barega - 3.32,97.
- podkreślił Lewandowski. Dodał, że minimum na HME ma już także na dystansie 3000 m, a postara się je "zrobić" też na 800 m.
Wynik lepszy od dotychczasowego rekordu Polski osiągnął także czwarty w środę Michał Rozmys - 3.36,10.
Najlepszy w tym roku wynik na świecie uzyskał w Arenie Toruń także zwycięzca biegu na 800 m Brytyjczyk Giles. Pokonał ten dystans w 1.43,63 i szybciej w historii biegał jedynie 24 lata temu Duńczyk kenijskiego pochodzenia Wilson Kipketer - 1.42,67.
W niezwykle szybkim biegu czwarty był Adam Kszczot z rekordem sezonu 1.45,22. To najlepszy czas jakiegokolwiek Polaka na 800 metrów w hali od 2014 roku.
- wskazał Kszczot
Najlepszy w tym roku wynik na świecie zanotowała zwyciężczyni biegu na 3000 m Etiopka Lemlem Hailu - 8.31,24. Ten rezultat to rekord życiowy niespełna 20-letniej zawodniczki.
Po mityngu w Toruniu liderką światowych list jest także zwyciężczyni rywalizacji w trójskoku Greczynka Paraskevi Papahristou - 14.60. Najlepsza z Polek Adrianna Szóstak zajęła szóste miejsce - 13,55.
Michał Haratyk zwyciężył w konkursie pchnięcia kulą. W najlepszej próbie halowy mistrz Europy z Glasgow z 2019 roku osiągnął 21,47. Formy nadal szuka Konrad Bukowiecki. W środę był czwarty - 20,54 i nadal nie ma minimum na mistrzostwa Starego Kontynentu w Toruniu (4-7 marca).
(21,83 z tego roku - PAP) - podkreślił Haratyk.
Bukowiecki mówił, że na treningach wszystko wygląda obiecująco, ale później w zawodach czegoś brakuje. "Mam nadzieję, że dojdę treningami do wyższej dyspozycji i jeszcze coś pokażę w tym sezonie halowym" - powiedział.
Justyna Święty-Ersetic zajęła drugie miejsce w rywalizacji na 400 m. Wynik 51,80 daje jej przepustkę na HME w Toruniu. Minimum PZLA na tę imprezę wypełniła również czwarta Małgorzata Hołub-Kowalik. Zwyciężyła rewelacyjna 20-letnia Femke Bol. 50,66 to także rekord Holandii.
- powiedziała Święty-Ersetic. Celem wicemistrzyni świata w sztafecie 4x400 m z Dauhy jest medal igrzysk olimpijskich w Tokio, który byłby zwieńczeniem jej pięknej kariery.
- stwierdziła Święty-Ersetic.
Bieg na 60 m ppł zapowiadano jako jeden z najbardziej atrakcyjnych podczas Copernicus Cup. Grant Holloway celował w rekord świata. Pobiegł świetnie - 7,38, ale do najlepszego rezultatu w historii Colina Jacksona zabrakło 0,08 sekundy. Wpływ na to mogły mieć trzy falstarty w finale. Najlepszy z Polaków - Damian Czykier - był czwarty wynikiem 7,63.
Świetnie na tym samym dystansie spisała się Karolina Kołeczek, która po raz pierwszy w karierze złamała granicę ośmiu sekund, uzyskując 7,98. Wygrała z najlepszym w tym roku wynikiem na świecie Amerykanka Christina Clemons - 7,81. Trzecia była zaledwie 19-letnia Pia Skrzyszowska - 8,00. "Czekałam na taki wynik osiem lat" - powiedziała Kołeczek.
Współliderką światowych list jest od środy także zwyciężczyni biegu na 60 m Javianne Oliver. W Toruniu wygrała czasem 7,08. Trzecia była Ewa Swoboda - 7,16.
Najlepszy wynik w tym roku uzyskał także tyczkarz Piotr Lisek, który zajął drugie miejsce. Skoczył 5,80 - tak jak zwycięzca - Amerykanin Sam Kendricks.
Trzech skoczków wzwyż pokonało w środę poprzeczkę zawieszoną na wysokości 2,34. Zwyciężył Białorusin Maksim Niedasiekau.
Najważniejszą imprezą sezonu halowego będą mistrzostwa Europy w Toruniu (4-7 marca).