Paweł Fajdek nie może przeżyć, że piłka nożna jest popularniejsza od rzutu młotem. Lekkoatleta ewidentnie ma z tym problem. Na siłę próbuje dowieść, że uprawiana przez niego dyscyplina powinna cieszyć się dużo większym zainteresowaniem i szacunkiem niż futbol. Sportowiec na antenie "Kanału Sportowego" wygłosił nie tyle kontrowersyjną, co śmieszną opinię.
Fajdek był gościem "Hejt Parku". Gość Tomasza Smokowskiego w pewnym momencie "zabłysnął" dość "odważnym" stwierdzeniem.
W każdym kraju, w którym byłem, są młociarze, a w niektórych nie ma ligi piłkarskiej. Zbierają się trzy kluby złożone z kucharzy i tak dalej i sobie grają. To jest to liga, czy nie? To jest rozrywka. Jeżeli chcemy rzucać młotem, to jednak musimy być zrzeszeni w klubie i startować w normalnych zawodach, a nie na pikniku - powiedział pięciokrotny mistrz świata.
Internauci nie mieli litość dla lekkoatlety. Sportowiec delikatnie mówiąc został wyśmiany. Niektórzy z komentujących dosadniej określili swoje zdanie na temat jego wypowiedzi pisząc "ale młot".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|