W kadrze mistrzów Polski na ten mecz zabrakło Władysława Kulesza. Białorusin na jednym z ostatnich treningów doznał kontuzji pleców. Kielczanie od początku przejęli inicjatywę na parkiecie. W czwartej minucie bramkarza gości Giennadija Komoka pokonał Arciom Karalek i Vive prowadziło 4:1. Trzy minuty później po trafieniu Nicolasa Tournata przewaga wzrosła do czterech bramek (7:2). Zdenerwowany postawą swoich zawodników trener Motoru Gintaras Savukynas szybko poprosił o czas.
Mecz trochę się wyrównał, ale gospodarze niepodzielnie panowali nad wydarzeniami na parkiecie. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa grali twardo i zdecydowanie w obronie, a w ataku mylili się rzadko. Skutecznością imponował Tournat. Francuski obrotowy już po 17 minutach miał na swoim koncie pięć bramek. Ale wysokie prowadzenie uśpiło trochę polską drużynę. Wykorzystali to rywale. W 20. min Mateusza Korneckiego pokonał Zachar Denisow i prowadzenie zespołu z Kielc zmalało do czterech trafień (14:10).
Po chwilowym zastoju kielczanie wrócili do równowagi i powiększyli prowadzenie. W 27. Maksyma Wiunika, który zastąpił Komoka, pokonał Haukur Thrastarson i Vive wygrywało 18:12. Po 30 minutach gospodarze prowadzili 19:13 i pewnie zmierzali po dziewiąte zwycięstwo w rozgrywkach. Trener mistrzów Polski rotował składem i dał pograć wszystkim zawodnikom.
Początek drugiej części spotkania należał do gości. Korneckiego pokonali Dmytro Horiha i Aidenas Malasinskas (19:15 – 33. min). Na odpowiedź Vive nie trzeba było długo czekać. W 39. min po już ósmej bramce Tournata było 24:17 dla polskiej ekipy. Trzy minuty później przy wyniku 25:17 po raz drugi o czas poprosił szkoleniowiec Motoru.
Mistrzowie Polski znowu zanotowali mały przestój w grze i goście zaczęli odrabiać straty. W 50. min do polskiej bramki trafił Jurij Kubatko i zespół z Zaporoża przegrywał tylko pięcioma bramkami 17:22. Ale przewaga drużyny z Kielc nie podlegała dyskusji i podopieczni Tałanta Dujszebajewa szybko wybili rywalom z głowy marzenia o korzystnym wyniku.
Łomża Vive Kielce – Motor Zaporoże 33:27 (19:13)
Łomża Vive Kielce: Andreas Wolff, Mateusz Kornecki – Nicolas Tournat 8, Arkadiusz Moryto 7, Szymon Sićko 5, Arciom Karalek 3, Haukur Thrastarson 3, Alex Dujshebaev 2, Dylan Nahi 2, Miguel Sanchez-Migallon 1, Michał Olejniczak 1, Cezary Surgiel 1, Branko Vujovic, Igor Karacic, Daniel Dujshebaev
Motor Zaporoże: Giennadij Kumok, Maksym Wiunik – Dmytro Horiha 5, Aidenas Malasinskas 4, Barys Puchowski 4, Denis Wasiliew 4, Zachar Denisow 3, Igor Turczenko 3, Wiaczesław Bochan 3, Jurij Kubatko 1, Aleksander Tilte, Carlos Molina, Eduard Krawczenko, Władysław Doncow, Luka Sebetic, Aleksander Kasai
Karne minuty: Vive - 4, Motor - 8
Sędziowali: Mads Hansen i Jesper Madsen (Dania)
Widzów: 4 000
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.