Płocczanie już na początku spotkania wygrywali, w 5. min prowadzili 5:1, a potem powoli powiększali przewagę. W 22. min prowadzili 11:3 i choć szwajcarscy piłkarze odrobinę zmniejszyli rozmiary porażki – w 25. min było 12:7 - to nie na tyle, by obawiać się o końcowy rezultat.
Duża w tym zasługa znakomitej gry płockiej drużyny w obronie, goście mieli sporo problemów, by przedrzeć się przez rosłych zawodników Wisły, a kiedy już się to udało, to w bramce dobrze sobie radził Adam Morawski.
Po przerwie sytuacja na parkiecie niewiele się zmieniła, nadal dominowali płocczanie, choć ich strzały w ataku nie były już tak skuteczne. Pfadi udało się w 40. min zmniejszyć różnicę goli do pięciu (19:14), ale na koniec trzeciego kwadransa pojedynku, gospodarze prowadzili 24:15 i nie oddali zwycięstwa, wygrywając ośmioma bramkami.
Mecz 8. kolejki Orlen Wisła rozegra na wyjeździe z Tatranem Presov 22 lutego o godz. 18.45. Będzie to pierwsze spotkanie obu zespołów w fazie grupowej.
Orlen Wisła Płock - Pfadi Winterthur 35:27 (16:9)
Orlen Wisła Płock: Adam Morawski, Admir Ahmetasevic - Michał Daszek 3, Marek Daćko 1, Tin Lucin 3, Jan Jurecic 4, David Fernandez 2, Abel Sergio 5, Leon Susnja 1, Zoltan Szita 2, Przemysław Krajewski 3, Mirsad Terzic, Lovro Mihic 6, Niko Mindegia 4, Sergiej Kosorotov 2
Pfadi: Denis Wipf, Jahava Shamir – Remi Leventoux 6, Yannick Ott, Henrik Schonefeldt, Cedrie Tynowski 4, Fabrizio Pecoraro1 , Benedict Dechow 1, Roman Sidorowicz 2, Kevin Jud 1, Joel Bram 3, Stefan Freivogel, Otto Lagetquist 2, Mustafa Sadok 5, Noam Leopold 2
Karne minuty: Orlen Wisła – 4 min; Pfadi – 0 min
Sędziowie: Miklos Adorka i Robert Hucker (Węgry)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.