W rozmowie opublikowanej na stronie Międzynarodowej Federacji Kajakowej (ICF) zawodniczka opisuje, jak trudne były dla niej pierwsze chwile po rosyjskiej agresji. W zaatakowanym kraju pozostawiła męża z pięcioletnia córką i rodziców.
- wspomina Dobrotworska. Jednak najbliżsi uspokoili ją i poprosili, żeby wszystko dobrze przemyślała i nie działała pochopnie.
- powiedziała.
Pojechała po najbliższych do Lwowa, gdzie z mamą i córką spędziły noc na dworcu w oczekiwaniu na pociąg ewakuacyjny. Udało im się do niego dostać i po wielogodzinnej podróży znalazły się w Krakowie.
Nie da się skupić na sporcie
Dobrotworska próbuje trenować, ale przyznaje, że nie jest w stanie skupić się na sporcie. Wciąż myśli o sytuacji w kraju i o pozostałych tam mężu i ojcu. Cieszy się natomiast z tego, że przed wojną udało jej się uchronić córkę.
- podkreśla zawodniczka.
Ukraińska kajakarka nie wie, jaka będzie jej sportowa przyszłość. Pod koniec marca miała startować w Słowenii, ale teraz o tym nie myśli.
PZKaj pomoże Ukraińcom
Prezes Polskiego Związku Kajakowego Grzegorz Kotowicz zapewnia, że krajowa federacja jest gotowa pomóc Ukraińcom.
- powiedział Kotowicz, cytowany na stronie PZKaj.
Dodał, że jest organizowane wsparcie dla Aleksandara Kołybielnikowa, który w połowie lat 90. był trenerem reprezentacji Polski. To on stworzył duet Daniel Jędraszko, Paweł Baraszkiewicz - wielokrotnych mistrzów świata i srebrnych medalistów olimpijskich z Sydney (2000).