W taekwondo startował w Rio de Janeiro (2016) i Tokio (2021), zajmując w rywalizacji w „Kraju Kwitnącej Wiśni” siódme miejsce w kategorii +80 kg. Próbował też zakwalifikować się do Tokio w kajakarstwie, ale ta próba nie była udana.
Teraz, na nieco ponad rok do igrzysk w Paryżu, pomysł rywalizacji na wodzie w kajakach ponownie odżył.
Celem jest kolejny występ olimpijski, zakwalifikowanie się do Paryża. "Moja" konkurencja w kajakarstwie - sprint została wycofana z programu przyszłorocznych igrzysk, więc zastanawiam się co robić i patrzę na inne możliwości. Pracuję bardzo, bardzo ciężko także na treningach taekwondo. Jedna, dwie, trzy, a nawet dziesięć dyscyplin, to nie ma dla mnie znaczenia – powiedział w rozmowie z portalem olympics.com słynny sportowiec z Tonga.
Taufatofua zyskał światową sławę nie podczas letniej olimpiady w Rio de Janeiro, choć tam zwrócił na siebie uwagę egzotycznym strojem z liści palmy, ale podczas ceremonii otwarcia i zamknięcia zimowych igrzysk w Pjongczangu w 2018 r. Mimo niskich temperatur niósł tongijską flagę ubrany tylko w tradycyjną ta'ovalę - opaskę na biodrach. W takim samym stroju wystąpił również w 2021 roku w Tokio, ale tam, podobnie jak w Brazylii, temperatura podczas uroczystości otwarcia była jak najbardziej odpowiednia dla takiego stroju.
W Pjongczangu, w zimowej rywalizacji olimpijskiej wystąpił w narciarstwie klasycznym.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
