Sąd uznał skazanych za winnych do podżegania do bijatyki na trybunach oraz na ulicach miasta, po zakończeniu meczu - w wyniku bijatyk śmierć poniosły 74 osoby.

Reklama

Orzeczenie sądu nie jest ostateczne, prawo egipskie przewiduje, że wyrok śmierci musi zostać zatwierdzony przez zwierzchnika religijnego - wielkiego muftiego. Skazanym przysługuje prawo odwołania od wyroku.

Wyrok sądu z zadowoleniem i nie ukrywaną radością przyjęli krewni ofiar ubiegłorocznych zajść, tymczasem wokół więzienia w Port Said doszło po ogłoszeniu wyroku do starć z policją - członkowie rodzin i zwolennicy skazanych próbowali szturmować budynek więzienia, policja została zmuszona do użycia broni gładkolufowej i gazu łzawiącego.

Na początek marca sąd zapowiedział wydanie wyroku w sprawie kolejnych 52 osób zatrzymanych pod zarzutem uczestniczenia w wydarzeniach w lutym 2012 r.