- oświadczyła ekspertka do spraw prewencji i walki z alkoholem Bryndis Jonsdottir.
Inne zdanie ma KSI. Dyrektor marketingu Stefan Gunnarsson powiedział na łamach dziennika ”Visir” że w czerwcu mamy lato, za którym tak tęsknią Islandczycy. .
dodał.
Jonsdottir ma jednak inne zdanie:
Piwo jest dla Islandczyków napojem szczególnym i przez 74 lata byli jedynym narodem w Europie, który nie mógł go kupić legalnie.
Islandia zakazała sprzedaży alkoholu we wszystkich postaciach w 1915 roku z powodu szybko postępującej degeneracji całego narodu. W siedem lat później zezwoliła jednak na wino, a w 1933 na koniaki z powodu nacisków Hiszpanii, Włoch i Francji, które płaciły alkoholowym barterem za islandzkie ryby.
Piwo pozostało zabronione do 1 marca 1989 roku i dzień ten jest na Islandii nieoficjalnym ”dniem piwa”. Jego sprzedaż na obiektach sportowych była zakazana do meczu z Albanią.
Do 1915 roku kibice piłkarscy piwo mogli pić tylko na meczach trzech istniejących wówczas klubów KR Reykjavik, Fram Reykjavik i IB Vestmannaeyja. Na meczach międzynarodowych nie było serwowane nigdy, ponieważ KSI powstała dopiero w 1947 roku, a pierwszy oficjalny mecz międzynarodowy Islandia rozegrała w maju tego samego roku z Danią. Pierwsze nieoficjalne spotkanie odbyło się w 1930 roku z Wyspami Owczymi.
Mecz 6 czerwca był więc pierwszym od 107 lat dniem sprzedaży piwa na islandzkim stadionie piłkarskim i był próbą, aby zobaczyć jak wygląda ”mieszanka sportu z alkoholem”.
- powiedział Gunnarsson.
Zbigniew Kuczyński