Dziennik Gazeta Prawana logo

Po 107 latach na stadionie piłkarskim na Islandii pojawiło się... piwo

18 czerwca 2022, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
piwo 2
<p>piwo 2</p>/Shutterstock
Pierwszy raz od 107 lat na stadionie piłkarskim na Islandii pojawiło się piwo. Okazją był mecz Ligi Narodów Islandia - Albania na stadionie narodowym w Reykjaviku Laugardalsvollur 6 czerwca, lecz wydarzenie spowodowało kontrowersje i codzienne debaty na temat łączenia sportu z alkoholem.

- oświadczyła ekspertka do spraw prewencji i walki z alkoholem Bryndis Jonsdottir.

Inne zdanie ma KSI. Dyrektor marketingu Stefan Gunnarsson powiedział na łamach dziennika ”Visir” że w czerwcu mamy lato, za którym tak tęsknią Islandczycy. .

dodał.

Jonsdottir ma jednak inne zdanie:

Piwo jest dla Islandczyków napojem szczególnym i przez 74 lata byli jedynym narodem w Europie, który nie mógł go kupić legalnie.

Islandia zakazała sprzedaży alkoholu we wszystkich postaciach w 1915 roku z powodu szybko postępującej degeneracji całego narodu. W siedem lat później zezwoliła jednak na wino, a w 1933 na koniaki z powodu nacisków Hiszpanii, Włoch i Francji, które płaciły alkoholowym barterem za islandzkie ryby.

Piwo pozostało zabronione do 1 marca 1989 roku i dzień ten jest na Islandii nieoficjalnym ”dniem piwa”. Jego sprzedaż na obiektach sportowych była zakazana do meczu z Albanią.

Do 1915 roku kibice piłkarscy piwo mogli pić tylko na meczach trzech istniejących wówczas klubów KR Reykjavik, Fram Reykjavik i IB Vestmannaeyja. Na meczach międzynarodowych nie było serwowane nigdy, ponieważ KSI powstała dopiero w 1947 roku, a pierwszy oficjalny mecz międzynarodowy Islandia rozegrała w maju tego samego roku z Danią. Pierwsze nieoficjalne spotkanie odbyło się w 1930 roku z Wyspami Owczymi.

Mecz 6 czerwca był więc pierwszym od 107 lat dniem sprzedaży piwa na islandzkim stadionie piłkarskim i był próbą, aby zobaczyć jak wygląda ”mieszanka sportu z alkoholem”.

- powiedział Gunnarsson.

Zbigniew Kuczyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzyni French Open odpadła z Wimbledonu. Krejcikova odesłała Andriejewą do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj