Dziennik Gazeta Prawana logo

Były selekcjoner reprezentacji Polski ocenił Lewandowskiego i Szczęsnego. Słowa poszyły w świat

8 kwietnia 2025, 17:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były selekcjoner reprezentacji Polski ocenił Lewandowskiego i Szczęsnego. Słowa poszyły w świat
Były selekcjoner reprezentacji Polski ocenił Lewandowskiego i Szczęsnego. Słowa poszyły w świat/PAP/EPA
Paulo Sousa w rozmowie z hiszpańskimi mediami wypowiedział się na temat Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. Portugalski szkoleniowiec pracował z obecnymi gwiazdami Barcelony, gdy był selekcjonerem reprezentacji Polski. Jak wspomina naszych rodaków?

Sousa polską kadrę prowadził w zaledwie 15. meczach

Paulo Sousa miał być lekiem na całe zło i odmienić grę polskiej reprezentacji. Portugalczyk w roli selekcjonera biało-czerwonych nie sprawdził się. Naszą kadrę prowadził w zaledwie 15. spotkaniach. Nie poprowadził biało-czerwonych do żadnych sukcesów, ani nie zmienił na trwałe ich stylu. Gdy na horyzoncie pojawiła się oferta pracy w lidze brazylijskiej, to spakował walizkę i udał się do Kraju Kawy. Za Sousą w Polsce nikt nie tęsknił.

Dla Sousy Szczęsny jest jednym z najlepszych na świecie

Obecnie 54-latek pracuje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Przy okazji środowego ćwierćfinału Ligi Mistrzów, w którym Barcelona zmierzy się z Borussią Dortmund Sousa został zapytany o Lewandowskiego i Szczęsnego.

Szczęsny był i wciąż jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie. Czasem brakowało mu regularności lub koncentracji. To facet, który dba o wyjątkową atmosferę. Zawsze dobrze się bawi, ale żarty się kończą, gdy przychodzi trening i mecz. Wtedy w 100 procentach jest skupiony na pracy, którą ma do wykonania. To imponujące - podkreśla w rozmowie z "Mundo Deportivo" były selekcjoner reprezentacji Polski.

Lewandowski ma to, co Baggio i Ronaldo

Sousa w samych superlatywach wypowiedział się też pod adresem Lewandowskiego. Był kapitanem prowadzonej przez mnie reprezentacji. Odbyłem z nim kilka rozmów poza boiskiem. To jeden z największych profesjonalistów, z jakimi miałem okazję współpracować. Zobaczyłem w nim to, co widziałem u siebie lub innych piłkarzy, którzy weszli na najwyższy poziom jak Roberto Baggio i Cristiano Ronaldo. Tytan pracy i ciągłe skupienie na rozwoju, by każdego dnia stawać się lepszym - zaznaczył Portugalczyk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzyni French Open odpadła z Wimbledonu. Krejcikova odesłała Andriejewą do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj