Teoretycznie Słowacja wydaje się najłatwiejszym rywalem w grupie E. Zajmuje najniższe w tej stawce miejsce w światowym rankingu(36.), a do turnieju awansowała dopiero po barażach. Na dodatek ma różne problemy kadrowe, m.in. brakuje kilku kontuzjowanych napastników. Nie wiadomo również, czy wystąpi doświadczony lider zespołu Marek Hamsik.

Reklama

Szef polskiej federacji i wiceprezydent UEFA uważa jednak, że błędem byłoby sugerowanie się kłopotami Słowaków. Na dodatek biało-czerwoni mają swoje, zabraknie m.in. Arkadiusza Milika, Jacka Góralskiego i Krzysztofa Piątka.

Słowacy to zespół poukładany. Stworzony z twardych piłkarzy, którzy nikomu się nie poddadzą. Dlatego nie ma co spekulować, czy brak u nich jednego, dwóch zawodników coś nam pomoże - przyznał Boniek w rozmowie z PAP.

My mamy swoje problemy i na nich się koncentrujmy, starajmy się je rozwiązać. Natomiast jeżeli chodzi o kłopoty przeciwników w naszej grupie, to czasami jest tak, że one jeszcze bardziej cementują drużynę - zaznaczył.

Dwaj kolejni rywale Polaków to: uważana za faworyta grupy Hiszpania oraz znana z solidnej gry Szwecja. Ostatnie dni dla obu tych reprezentacji były jednak bardzo trudne, musiały zmagać się z przypadkami COVID-19 i związaną z tym izolacją.

Nie patrzyłbym na to. Uważam, że to nie będzie miało znaczenia w meczach z naszą drużyną - stwierdził prezes PZPN.

Odniósł się również do wcześniejszych problemów z kontuzjami w obu ekipach. W reprezentacji "Trzech Koron" uraz wykluczył m.in. słynnego Zlatana Ibrahimovica.

Nie wiem, czy brak Ibrahimovica to takie duże osłabienie w drużynie, w której jest jedenastu walczaków, biegaczy. Oni mają swoją żelazną taktykę. Oczywiście Ibrahimovic to typ piłkarza, który zawsze może zdobyć bramkę z niczego. Ale to nie jest zawodnik, co widziałem w Milanie, żeby cały czas biegać i wracać. On po prostu gra swoje, a ma tyle doświadczenia i umiejętności, że mógłby zrobić różnicę. Jednak, jak wspomniałem, jego brak może scementować zespół - podkreślił szef PZPN.

W reprezentacji Hiszpanii zabraknie natomiast kapitana Sergio Ramosa, który - trapiony wieloma problemami zdrowotnymi - grał wiosną bardzo rzadko i trener Luis Enrique nie powołał go na turniej.

Hiszpanie zawsze mają wspaniałych piłkarzy. Owszem, nie będzie Sergio Ramosa, ale widziałem go w jednym z meczów w europejskich pucharach i odniosłem wrażenie, że brakuje mu kilku kilogramów mięśni. Powiem szczerze - Ramos w formie i Ramos bez formy to dwaj zupełnie inni gracze. A Hiszpanie mają zastępstwa, wiele różnych możliwości - zakończył Boniek.