To nasz trzeci mecz w ciągu 10 dni, będzie gorąco, więc potrzebujemy "świeżych" piłkarzy - podkreślił Mancini.

Reklama

Zapowiedział powrót do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją Marco Verrattiego.

On potrzebuje rytmu meczowego. Już od dawna trenuje z drużyną, czuje się coraz lepiej - poinformował selekcjoner Italii.

Włochom do zajęcia pierwszego miejsca w grupie wystarczy remis. Mancini zapowiedział, że nie ma mowy o kalkulowaniu, która lokata w tabeli pozwoli trafić w 1/8 finału na teoretycznie słabszego rywala.

Gramy po to, żeby wygrać. Taka jest zawsze nasza zasada i tego się trzymamy. Wszystko jedno, czy trafimy na tę czy inną drużynę - uciął 56-letni szkoleniowiec.

Italia, która przez lata przyzwyczajała kibiców do defensywnego stylu gry (tzw. catenaccio), tym razem zaskoczyła solidną i zorganizowaną grą w ataku. Mancini zastrzegł jednak, że nie przestaje skupiać się na defensywie.

Taką grą zdobyliśmy już cztery razy mistrzostwo świata. Defensywa jest fundamentalna. Ale potrzebna jest też równowaga. Spróbowaliśmy nieco zmienić mentalność i zagrać bardziej ofensywnie. Teraz mamy dobrą mieszankę tych stylów - ocenił.

Włochy mają sześć punktów, Walia - o dwa mniej. Trzecia jest Szwajcaria z jednym punktem, a tabelę grupy A z zerowym dorobkiem zamyka Turcja.

Mecze ostatniej kolejki odbędą się w niedzielę o godz. 18.