Kluczowa dla losów spotkania okazała się 16. minuta. W środku pola piłkę stracił ukraiński obrońca "The Citizens" Oleksandr Zinczenko. Che Adams widząc, że bramkarz gości Ederson jest mocno wysunięty, zdecydował się na natychmiastowy strzał z ok. 40 metrów. Piłka przeleciała nad Brazylijczykiem i wpadła do siatki.

Reklama

Gospodarze byli bardzo dobrze zorganizowani w obronie, a w ostateczności świetnie spisywał się ich bramkarz Alex McCarthy.

Southampton awansował na 13. miejsce w tabeli. Na pięć kolejek przed końcem sezonu ma 16 punktów przewagi nad strefą spadkową, co gwarantuje pozostanie w Premier League.

Manchester natomiast jest drugi, ale już wcześniej stracił szansę na obronę tytułu. Mistrzostwa pewny jest Liverpool, który w niedzielę pokonał u siebie Aston Villę 2:0.

"The Reds" nie zachwycili, ale i tak udało im się przedłużyć serię zwycięstw na własnym stadionie w Premier League. U siebie wygrali już 24 mecze z rzędu, a niepokonani są od 57 spotkań, czyli od 23 kwietnia 2017 roku.