Dortmundczycy zakończyli poprzedni rok dwoma z rzędu porażkami - z VfL Wolfsburg i Borussią Moenchengladbach, ale od początku bieżącego są nie do zatrzymania. Wygrali osiem spotkań w Bundeslidze, jedno w Pucharze Niemiec i jedno w Lidze Mistrzów.
W piątek objęli prowadzenie w 21. minucie, gdy Marco Reus wykorzystał rzut karny po tym, jak sfaulował go bramkarz rywali Janis Blaswich. Na 2:0 podwyższył strzałem z dystansu (po rykoszecie) Emre Can. Ostatnie minuty należały jednak do gości, którzy po strzale Szweda Emila Forsberga w 74. minucie zmniejszyli stratę, a w końcówce byli bliscy wyrównania, ale po silnym uderzeniu Timo Wernera piłkę wybił barkiem sprzed linii bramkowej Nico Schlotterbeck.
BVB ma 49 punktów i o trzy wyprzedza walczący o 11. tytuł z rzędu Bayern Monachium, który był sklasyfikowany wyżej dzięki lepszemu bilansowi goli. Bawarczycy zagrają w sobotnie popołudnie na wyjeździe z VfB Stuttgart.
RB Lipsk ma 42 punkty i jest na czwartej pozycji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.